
Są ludzie, których pamięta się nie tylko za dokonania, ale także za gesty i sposób, w jaki traktowali innych. Przy okazji 1 listopada marszałek lubuski Sebastian Ciemnoczołowski wspomina zmarłego generała Mirosława Różańskiego, dzieląc się osobistą historią sprzed lat.
Marszałek wspomina generała Mirosława Różańskiego
Przy okazji 1 listopada marszałek województwa lubuskiego Sebastian Ciemnoczołowski wspomina generała Mirosława Różańskiego, który zmarł w tym roku po kilkuletniej walce z chorobą nowotworową.
– Są rozmowy, których nie zapomina się przez całe życie. Dziś wspominam generała Mirosława Różańskiego, który odszedł od nas w tym roku, w wieku 63 lat, po kilkuletniej walce z chorobą nowotworową. Wspominam człowieka odważnego, człowieka honoru, dowódcę, który wiedział, czym jest odpowiedzialność za swoich żołnierzy. Miałem zaszczyt poznać go osobiście – pisze marszałek Ciemnoczołowski.
Historia rozmowy, która pozostała w pamięci na lata
Marszałek, wspominając generała, wrócił do wydarzenia sprzed blisko dwóch dekad.
– Pamiętam pewną historię sprzed blisko dwudziestu lat. Byłem wtedy młodym wicemarszałkiem województwa lubuskiego. Podczas uroczystości wojskowej w Międzyrzeczu miałem okazję uhonorować naszych żołnierzy – wspomina Sebastian Ciemnoczołowski.
Telefon z Iraku zrobił ogromne wrażenie
Jakiś czas później marszałek odebrał telefon. Jak się okazało, dzwonił generał Mirosław Różański, aby osobiście podziękować za ten gest.
– Nie byłoby w tym może nic nadzwyczajnego, gdyby nie jeden szczegół. Generał dzwonił z Iraku. Był na misji wojskowej, dowodził polskimi żołnierzami, realizował zadania w warunkach prawdziwego zagrożenia. A jednak wśród tych wszystkich obowiązków znalazł czas, żeby zadzwonić do młodego samorządowca i podziękować za docenienie jego podwładnych.
„Prawdziwy honor poznaje się po tym, jak traktuje się innych”
Zdaniem marszałka ten telefon wiele go nauczył i pokazał, jakim człowiekiem był generał Różański.
– Ten gest wiele mnie nauczył. Zrozumiałem wtedy, jak wszechstronnym i uważnym dowódcą był Mirosław Różański. Jak bardzo zależało mu na ludziach, którzy mu zaufali. Że potrafił dowodzić na polu walki, podejmować trudne decyzje, a jednocześnie pamiętać o takich pozornie drobnych sprawach – wspomina marszałek lubuski.
Wspomnienie generała przy okazji Wszystkich Świętych
Po latach przyszły kolejne awanse generała Mirosława Różańskiego, najwyższe stanowiska w polskiej armii, a następnie służba publiczna w Senacie RP.
– Ale dla mnie generał Różański na zawsze pozostanie również człowiekiem z tamtej rozmowy. Bo prawdziwy honor poznaje się nie po stopniach na mundurze, lecz po sposobie, w jaki traktuje się innych ludzi. Dziś, kiedy zapalamy znicze i wspominamy tych, którzy odeszli, myślę o generale z wielkim szacunkiem i wdzięcznością – podkreśla marszałek lubuski.







