Toyota Zielona Góra

Ratowali kierowcę. Umierał na poboczu drogi

Sierż. sztab. Mateusz Maksimczyk z komendy w Międzyrzeczu jadąc samochodem zauważył stojący na poboczu drogi samochód z włączonymi światłami awaryjnymi. Obok na ziemi leżał mężczyzna, a nad nim stało kilka osób.

W niedzielę, 11 kwietnia, międzyrzecki policjant w dniu wolnym jechał drogą między Świebodzinem a węzłem trasy S3 Świebodzin Północ. Wtedy zauważył na poboczu drogi pojazdy z włączonymi światłami awaryjnymi. Obok samochodu na ziemi leżał mężczyzna.

Sierż. sztab. Mateusz Maksimczyk zatrzymał samochód i podbiegł do leżącego mężczyzny. Policjant wraz z jedną z będących na miejscu osób zaczął udzielać mężczyźnie pierwszej pomocy. Ustalił, że mężczyzna ma symptomy wskazujące na zawał serca. Niezbędna była pilna pomoc medyczna.

Po kilku minutach na miejsce dotarła karetka pogotowia ratunkowego, które zespół przejął mężczyznę. Z uwagi na rozległy zawał na miejsce wezwano śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego. – Policjant został na miejscu i w chwili lądowania śmigłowca zamknął ruch na drodze oraz pomógł ratownikom w przetransportowaniu poszkodowanego do śmigłowca – mówi st. asp. Justyna Łętowska, rzeczniczka międzyrzeckiej policji.

Na miejscu zdarzenia pozostała wystraszona całą sytuacją żona mężczyzny. Jak się okazało małżeństwo z Bydgoszczy podróżowało wspólnie w okolicach Świebodzina drogą S3. Kobieta oświadczyła, że nie jest w stanie samodzielnie prowadzić samochodu i poczeka na miejscu w na przyjazd rodziny z Bydgoszczy.

Międzyrzecki policjant, z uwagi na trudną sytuację w której znalazła się kobieta zaproponował jej opiekę u siebie w domu, na co się zgodziła. – Dzięki szybkim i skutecznym działaniom ratunkowym poszkodowany mężczyzna w parę znalazł się w specjalistycznym szpitalu, gdzie ustabilizowano jego stan zdrowia – mówi st. asp. Łętowska.

Zostań kierowcą bolta