Śmierć policjanta z drogówki w Sulęcinie. Śledztwo trwa (zdjęcia z oględzin miejsca tragedii)

We wtorek przez kilka godzin na miejscu tragedii pracowali policjanci ze Świebodzina. Przyjechał również prokurator z zielonogórskiej okręgówki.

Trwa wyjaśnianie jak doszło do śmiertelnego postrzału policjanta z drogówki w Sulęcinie. Pojawia się kilka hipotez. Jedna mówi, że broń służbowa wypaliła podczas szamotaniny z Mariusze M., który uciekał skradzionym w Niemczech audi A6. Inna mówi, że wypaliła broń drugiego z policjantów, a kula śmiertelnie raniła w głowę 36-letniego funkcjonariusza.

--- Czytaj dalej pod reklamą ---

Jak doszło do tragedii wyjaśni wszczęte śledztwo.