SULECHÓW Skatowali Matusza. Chłopak ledwo przeżył. Bestie idą do więzienia (ZDJĘCIA)

Wszyscy sprawcy bestialskiego skatowania Mateusza Szumilasa z Sulechowa idą do więzienia. Sąd apelacyjny utrzymał w mocy wyroki sądu pierwszej instancji. Klaudia T. chciała dla siebie więzienia w zawieszeniu tłumacząc się ciążą. To nie pomogło. Sąd jedynie złagodził karę recydywiście Norbertowi K. tłumacząc, że jej surowość odbiega od niższych kar dla pozostałych uczestników pobicia.

Wszystko wydarzyło się 20 maja 2017 r. w środku nocy w Sulechowie na ul. Sikorskiego. Około godz. 2.00 Katarzynę Szumilas obudził przeraźliwy krzyk. Kobieta zerwała się z łóżka i wybiegała z domu na ulicę. Tam zobaczyła kilka osób i leżącego na bruku syna. Mateusz leżał twarzą do ziemi. Miał bieliznę miał ściągniętą do kolan i rozerwaną koszulkę, bo sprawcy ciągnęli go po bruku. Mateusz został skatowany do nieprzytomności. Z jego głowy ciekła krew. 19-latek miał zmasakrowaną twarz, nie oddychał tylko charczał. K. Szumilas krzyczała do syna, żeby się obudził. Na ulicę wybiegły zaniepokojone sąsiadki pani Katarzyny. Jedna z nich wezwała pogotowie ratunkowe. Nieprzytomny 19-latek został karetką przewieziony do szpitala w Zielonej Górze. Jego stan był krytyczny. Był w śpiączce,  a lekarze dawali mu jedynie 4 proc. szans na przeżycie.

Mateusz został pobity za to, że miał dać dziewczynie środek, po którym ta źle się poczuła. To była wersja sprawców. W rzeczywistości to był samosąd. Pani Katarzyna w dniu pobicia przeczytała u syna w komputerze pogróżki od wówczas 18-latki. Klaudia T. napisała mu w prywatnej wiadomości na profilu społecznościowym „dostaniesz wpie…ol”. Oprawcy celowo przyszli pobić 19-latka. Z domu Mateusza wywabiła Klaudia. Ten niczego się nie spodziewając zszedł w bieliźnie prosto w ręce oprawców.

Polecane  Poważny wypadek koło Zielonej Góry. Jeden samochód dachował (ZDJĘCIA)

Policja bardzo szybko trafiła na ślad sprawców brutalnego pobicia. Policjanci z Sulechowa szybko doszli do osób, które brutalnie pobili Mateusza. Przydał się monitoring z okolicznych lokali. Sprawcy zostali zatrzymani kilkanaście godzin po brutalnym zdarzeniu.

Oprawcy to 23-letni Norbert K., 25-letni Daniel K. i 27-letni Sławomir L. oraz 20-letnia Klaudia T. Wszyscy stanęli przed sądem. To osoby doskonale znane policji. Mężczyźni usłyszeli zarzuty za ciężkie pobicie, a kobieta pomocnictwa w pobiciu. Wszyscy trafili do aresztów. Recydywista Norbert K. (wcześniej Norbert D., bo w międzyczasie zmienił nazwisko), miał już sprawę o brutalne pobicie innego mężczyzny. W poniedziałek, 25 marca, 2018 r. zapadł wyrok.  Norbert K. w więzieniu ma spędzić 8 lat. Daniel K. został skazany na 4 lata więzienia. Sławomir L. trafi za kraty na 3 lata. Do więzienia na rok idzie też Klaudia T., która wyroku wysłuchała będąc w widocznej ciąży. Skazani mają też zapłacić odszkodowanie w wysokości po 20 tys. zł., a Klaudia 12 tys. zł.

Wszyscy odwołali się od wyroków. Przed kilkoma dniami sąd apelacyjny utrzymał w mocy wyroki. Złagodził jedynie karę dla Norberta K. z 8 do 6 lat więzienia. To dlatego, że wszyscy brali udział w pobiciu, a kara dla Norberta była znaczni surowsza od reszty. Na wysokość kary dla Norberta K. wpływ miała jego wcześniejsza karalność. – Rodzinę oraz ofiarę wyroki satysfakcjonują. Surowość kar zaspakaja ich oczekiwanie oraz poczucie zadośćuczynienia temu co się stało – mówi mecenas Robert Kornalewicz, pełnomocnik pobitego Mateusza.