To dzieci spaliły domek na placu zabaw. Wszystko nagrała kamera monitoringu

Dzielnicowi rozwiązali sprawę spalenia domku na jednym z placów zabaw w Krośnie Odrzańskim. W sprawę zamieszanych jest trzech chłopców w wieku 12, 14 i 15 lat. Czyn zarejestrowała kamera monitoringu miejskiego. Materiały trafiły do Sądu Rodzinnego i Nieletnich, gdzie zapadną wobec nich dalsze decyzje.

W ostatnich dniach, w mediach społecznościowych pojawiła się informacja o spaleniu domku na jednym z placów zabaw w Krośnie Odrzańskim. Spotkała się to z dużym oburzeniem wśród mieszkańców. Straty magistratu , który zainwestował w budowę domku to blisko 8 tys. zł. – Ucierpiały przede wszystkim dzieci, które bardzo chętnie korzystały z tego miejsca podczas zabaw na świeżym powietrzu – mówi podkom. Justyna Kulka, rzeczniczka krośnieńskiej policji.

Polecane  ZIELONA GÓRA. 29 osób ukaranych mandatami za złamanie ograniczenia przemieszczania

Zanim zgłoszenie dotarło do krośnieńskiej komendy, już było wiadomo kto stoi za chuligańskim wybrykiem. Sprawa została rozwiązana dzięki dzielnicowym, którzy na nagraniu z monitoringu miejskiego rozpoznali sprawcę podpalenia, a także ustalili dane kolejnej osoby, która brała udział w zdarzeniu. Uzyskanie informacji o trzeciej osobie widniejącej na nagraniu, była tylko kwestią czasu. Gdy kryminalni wykonywali czynności znane były już wszystkie osoby. To uczniowie szkół podstawowych w wieku 12, 14 i 15 lat.  W piątek, 23 stycznia, materiały dotycząc ich występku skierowane zostały do Sądu Rodzinnego i Nieletnich w Krośnie Odrzańskim. Tam zapadną wobec nich dalsze decyzje.

Langner odszkodowania