Wjechał motorowerem pod auto. Pasażer walczy o życie. Powiedział, że uciekł, bo… pił alkohol

Pasażer motoroweru ma poważny uraz głowy i złamaną nogę. O jego życie walczyli zielonogórscy strażacy

Do poważnego wypadku doszło w piątek, 25 czerwca, na ul. Słowackiego w Nowogrodzie Bobrzańskim. Mężczyzna na motorowerze zderzył się z samochodem osobowym. Kierowca motoroweru uciekł z miejsca wypadku, ale został już zatrzymany i aresztowanym tymczasowo na trzy miesiące.

Do poważnego wypadku doszło około godz. 23.00. Kierujący motorowerem mieszkaniec Nowogrodu Bobrzańskiego wyjechał zza domu prosto pod dodge’a. Kierowca samochodu nie miał żadnych szans uniknięcia zderzenia. Na miejsce wypadku szybko dotarły trzy zastępy strażaków.

Pasażer motoroweru doznał poważnego urazu głowy oraz licznych złamań. O jego życie długo walczyli zielonogórscy strażacy i ekipa karetki pogotowia ratunkowego. Nieprzytomny mężczyzna trafił do szpitala w Zielonej Górze. Jego stan jest określany jako krytyczny. Trwa walka o jego życie.

Kierowca motoroweru uciekł z miejsca wypadku. Zostawił bez pomocy ciężko rannego pasażera.

Od chwili wypadku kierującego motorowerem szukali zielonogórscy policjanci. Ukrywał się między innymi w lesie. Kierujący motorowerem został już zatrzymany. – Jak opowiedział policjantom, uciekł z miejsca zdarzenia, bo wcześniej pił alkohol – mówi podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka zielonogórskiej policji.

Konsekwencje dla 39-latka mogą być bardzo poważne. Będzie odpowiadał za spowodowanie wypadku, ucieczkę z miejsca zdarzenia i nieudzielenie pomocy rannemu. Grozi mu za to kara do 3 lat więzienia. – Na ostateczny wymiar kary wpływ będzie miało zachowanie mężczyzny. Ucieczka z miejsca zdarzenia oraz obrażenia, które odniósł poszkodowany, co określi opinia biegłego – mówi podinsp. Stanisławska.

Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie 39-latka. Decyzją sądu mężczyzna został aresztowany tymczasowo na trzy miesiące.

Toyota Zielona Góra
Zostań kierowcą bolta
Fotowoltaika