Dramat rozegrał się w fabryce mebli w Łąkiem. Młody mężczyzna spadł z wysokości czterech metrów i doznał bardzo poważnych obrażeń. Jego stan jest krytyczny. Sprawę wyjaśniają policjanci.
Do tragicznego wypadku przy pracy doszło w fabryce mebli w miejscowości Łąkie w powiecie świebodzińskim.
Pracownik spadł z rampy z wysokości czterech metrów
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 26 października.
Młody mężczyzna spadł z rampy z wysokości około czterech metrów. Jak ustalono, był zatrudniony na podstawie umowy zlecenia od dwóch miesięcy.
Stan mężczyzny jest krytyczny
W wyniku upadku pracownik doznał bardzo ciężkich obrażeń.
Ma uraz mózgu, rozległego krwiaka głowy, pękniętą potylicę oraz płat czołowy. Stwierdzono także pęknięcia kręgów szyjnych, złamania żeber, pęknięcie kości krzyżowej, uszkodzenie rdzenia kręgowego oraz obrażenia wielonarządowe.
Według przekazanych informacji lekarze mieli stwierdzić śmierć mózgową.
Ojciec dwójki dzieci walczy o życie
Poszkodowany mężczyzna jest ojcem dwójki dzieci. Jego rodzina oczekuje również narodzin trzeciego dziecka. Bliscy przeżywają dramatyczne chwile, a stan mężczyzny pozostaje bardzo ciężki.
Policja wyjaśnia okoliczności wypadku
Okoliczności tragicznego zdarzenia są obecnie wyjaśniane przez policję. – Trwa wyjaśnianie okoliczności, w jakich doszło do zdarzenia – mówi dla portalu poscigi.pl asp. sztab. Marcin Ruciński, rzecznik policji w Świebodzinie.






