Strona główna Zielona Góra Zielona Góra. Mały Cyprian nie ma dzieciństwa, tylko ból i cierpienie. Możemy...

Zielona Góra. Mały Cyprian nie ma dzieciństwa, tylko ból i cierpienie. Możemy pomóc chłopcu w walce o zdrowie

Cyprian zamiast sią bawić walczy z ciężką chorobą.

Cyprian urodził się 29 marca 2023 r. – Po porodzie patrzyłam na niego i wyobrażałam sobie, jakie będzie jego życie. Wyobrażałam sobie jego uśmiech i radość z najmniejszych rzeczy – mówi Marcelina, mama chłopczyka. Niestety świat mamy i Cyprianka runął nagle, zupełnie niespodziewanie.

LINK DO ZBIÓRKI

W maju 2024 r. na ciele chłopczyka pojawiły się liczne wybroczyny, a badania wykazały skrajnie niski poziom płytek krwi. – Konieczna była natychmiastowa hospitalizacja, a ja nie wiedziałam, co teraz będzie, ale modliłam się, żeby synek znalazł w sobie siłę do walki. Tak bardzo się o niego bałam – mówi Marcelina. Dodaje, że Cyprian był taki malutki, bezbronny. Niedługo potem kolejny potworny cios. Lekarze zdiagnozowali u niego ciężką, oporną na leczenie małopłytkowość.

Zielona Góra. Mały Cyprian walczy o zdrowie

Od tego momentu codzienność Cypriana to nie beztroskie dzieciństwo, lecz szpitale, badania i trudna walka o zdrowie. Do tego ciągłu ból i cierpienie. Cyprian przeszedł już wiele wymagających terapii, w tym leczenie immunoglobulinami, sterydami oraz silnymi lekami. Niestety przez długi czas nie przynosiły one trwałej poprawy. Poziom płytek krwi pozostawał skrajnie niski i niósł ryzyko poważnych krwawień.

LINK DO ZBIÓRKI

Cyprian nie może uczestniczyć w codziennych dziecięcych zabawach ze względu na ryzyko urazu i silnego krwawienia, które zagraża jego życiu. Od drugiego roku życia niemal co tydzień musi być hospitalizowany w Poznaniu. – Każdy wyjazd to ogromny stres, ale też nadzieja, że tym razem leczenie przyniesie oczekiwane efekty –  mówi Marcelina.

Obecnie Cyprian jest również leczony nowoczesnym lekiem. Niestety zmaga się z niedoborem odporności i wymaga kompleksowej opieki, nie tylko hematologicznej, ale również stałych terapii rozwojowych, wsparcia psychologicznego i psychiatrycznego.

LINK DO ZBIÓRKI

– Każdego dnia walczę o jego zdrowie i przyszłość. Robię, co w mojej mocy, jednak sytuacja jest bardzo trudna – mówi Marcelina. Częste hospitalizacje, dojazdy, leczenie oraz kosztowne terapie stanowią dla Marceliny potężne obciążenie finansowe. – Ale nie mogę się poddać. Przecież chodzi o moje dziecko – zaznacza mama Cypriana.

Marcelina zwraca się z ogromną prośbą o pomoc, chociaż nie jest to dla niej łatwe. – Jednak wierzę, że razem możemy zawalczyć o lepsze życie synka. Takie, na które zasługuje każde dziecko. Z całego serca dziękuję za nawet drobne wpłaty i udostępnienia. Każda forma pomocy to dla Cypriana ogromna nadzieja – mówi mama Cypriana.