Strona główna Zielona Góra Zielona Góra. Pożar hali z toksynami w Przylepie to podpalenie. Śledztwo w...

Zielona Góra. Pożar hali z toksynami w Przylepie to podpalenie. Śledztwo w tym zakresie umorzono

Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze zakończyła kolejne wielowątkowe postępowania związane z pożarem hali magazynowej w Przylepie przy ul. Zakładowej 6. W toku śledztw przeprowadzono czynności dowodowe, obejmujące m.in. opinie specjalistyczne, przesłuchania świadków oraz analizę dokumentacji administracyjnej i środowiskowej. Jeden z wątków postępowania pozostaje nadal w toku.

Postanowieniem z, 14 kwietnia, b.r. wyłączono do odrębnego postępowania materiały dotyczące podejrzenia niedopełnienia obowiązków przez prezydenta Zielonej Góry Janusza Kubickiego, w związku z niewykonaniem obowiązku usunięcia odpadów zgromadzonych przy hali magazynowej, pomimo wcześniejszych rozstrzygnięć sądowych wskazujących właściwość organu w tym zakresie. Postępowanie to pozostaje w toku.

Zielona Góra. Pożar hali z toksynami w Przylepie to podpalenie

Jednocześnie umorzono postępowania dotyczące szeregu innych analizowanych wątków, w tym m.in. dotyczących: sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców oraz środowiska naturalnego w następstwie pożaru hali, niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w zakresie nadzoru administracyjnego, działań związanych z ewakuacją mieszkańców oraz działań podejmowanych po pożarze, składowania odpadów w latach wcześniejszych w sposób mogący zagrażać środowisku.

Decyzje o umorzeniu zapadły wobec stwierdzenia, że analizowane czyny nie zawierają znamion czynów zabronionych w rozumieniu przepisów prawa karnego.

W odrębnym postępowaniu prowadzono również śledztwo dotyczące bezpośredniej przyczyny pożaru hali magazynowej. Zgromadzony materiał dowodowy, w tym opinie biegłych, wskazuje, że pożar był wynikiem podpalenia. Pomimo przeprowadzenia szeroko zakrojonych czynności procesowych i operacyjnych nie udało się jednak ustalić sprawcy zdarzenia, co skutkowało umorzeniem postępowania z powodu niewykrycia sprawcy. Jednocześnie czynności zmierzające do ustalenia osoby odpowiedzialnej za podpalenie będą nadal kontynuowane przez właściwe służby.

Pożar hali z toksycznymi odpadami wybuchł w sobotę, 22 lipca, br. Z ogniem walczyło 370 strażaków zawodowych oraz OSP. Sytuacja była bardzo ciężka. Na miejscu co chwilę dochodziło do wybuchów. Kule ognia sięgały czego piętra. Pożar gasiły też dwa samoloty.