Jak ustalił portal poscigi.pl, w związku z zadymą na stadionie żużlowym została zatrzymana jedna osoba. Ochroni psikała gazem, który leciał między innymi na kibiców dziećmi.
Wszystko zaczęło się przed powtórką 14. biegu podczas lubuskich żużlowych derbów pomiędzy Stelmet Falubaz Zielona Góra i Gezet Stal Gorzów. Doszło do starć kibiców z ochroną. Sędzia odesłał żużlowców ze startu do parkingu. Mecz został przerwany. Spiker nawoływał do kibiców o zachowanie spokoju. To nie uspokoiło jedna sytuacji.
Jak ustalił portal poscigi.pl, w związku z zadymą na stadionie żużlowym, policja zatrzymała jedną osobę.
Zielona Góra. Zadyma na stadionie, gaz leciał na ludzi
Osoby, które były na stadionie blisko wydarzeń zwracaj również uwagę na fatalne zachowanie ochrony. Ochoniarze podczas starcia z kibicami zdecydowanie mocno używali gazu. Ten leciał jednak również na osoby, które na stadionie były z dziećmi.
Na wydarzenia, do których doszło na stadionie żużlowy zareagował prezydent Zielonej Góry Marcin Pabierowski. – Informuję, że rano zażądam raportu na temat zdarzeń na trybunach. Ochrona musi wyjaśnić, dlaczego doszło do eskalacji – podał włodarz miasta.








