Toyota Zielona Góra

Zielonogórzanka Magdalena Kwiatkowska walczy ze straszną chorobą. Pomóżmy wygrać jej życie

Zielonogórzanka Magdalen Kwiatkowska walczy ze straszną chorobą.

W lipcu tego roku u Magdaleny Kwiatkowskiej z Zielonej Góry zdiagnozowano bardzo ciężką chorobę. Magdalena zmaga się z nowotworem złośliwym, i tak podstępnym, że lekarze nie mogą  znaleźć pierwotnego ogniska. Magdalena jest w trakcie chemioterapii, która bardzo osłabia jej cały organizm. Przed nią jeszcze długie i ciężkie leczenie.  Madzia jest tak dobrą osobę, że chciała opóźnić zbiórkę, żeby przed świętami ludzi nie smucić jej chorobą.

LINK DO ZBIÓRKI

--- Czytaj dalej pod reklamą ---

Pomimo bólu i trudów chemioterapii Madzia stara się żyć jak wcześniej. Do kiedy tylko miała siły, pracowała. Codziennie zajmuje się swoim synkiem 8-letnim Frankiem. Odrabia z nim lekcje na tyle, na ile starcza jej siły. 

Niestety, są też dni kiedy Magdalena opada z sił. Dzieje się tak po chemioterapii. Madzia mimo ciężkiej choroby cały czas jest uśmiechnięta. Z wielką pokorą codziennie znosi ból towarzyszący ciężkiej chorobie. 

LINK DO ZBIÓRKI

Magdalena nie jest osobą, która kiedykolwiek o coś prosiła. Nawet kiedy usłyszała straszną diagnozę nikogo nie poprosiła o pomoc. Sama z mężem Andrzejem zmagają się z przeciwnościami losu. Wspierają ją rodzina i przyjaciele. 

U Magdaleny zdiagnozowano złośliwy nowotwór najprawdopodobniej wątroby i dróg żółciowych z przerzutami do węzłów chłonnych oraz płuc. Niestety leczenie jest niezwykle kosztowne. Magdalena musi również jeździć na konsultacje do Warszawy. Kolejnym ogromnym kosztem są leki oraz suplementy, które Magdalena musi przyjmować codziennie. 

LINK DO ZBIÓRKI

Magda chce dalej cieszyć się życiem swoich dwóch synów i męża, bo rodzina jest dla niej wszystkim. Możemy pomóc Magdalenie w walce z tą ciężką chorobą i powrotem do zdrowia. Madzia zawsze  wszystkim chętnie pomagała i nikomu nie odmówiła wsparcia. To szczera, dobra i uśmiechnięta zielonogórzanka. 

LINK DO ZBIÓRKI

Teraz my możemy pomóc Magdalenie. Celem nasze zbiórki jest pokrycie kosztów bieżącego leczenia, dojazdów do szpitala, specjalnego żywienia, oraz zmiany standardów naszego życia na bardzo sterylne.

Liczymy na Wasze dobre serca.