Kilka dni temu Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej stało się miejscem skandalicznej kradzieży. Z zabezpieczonego wybiegu skradziono żółwicę żółwia stepowego, a sytuacja tylko się pogorszyła, gdy sprawca powrócił i ukradł kolejne żółwie.
– Nasza żółwica była pod naszą opieką od 2002 roku. Spędziła całe życie na zewnętrznym wybiegu, miała odpowiednią dietę i była prawidłowo hibernowana w lodówce. Nagła zmiana warunków może poważnie zagrozić jej życiu – informują przedstawiciele muzeum. Na szczęście, posiadamy nocne nagrania monitoringu, które rejestrują sprawcę. Dzięki nim możemy wykluczyć ucieczkę zwierząt czy działanie drapieżników, to nie był przypadek.
Muzeum postanowiło opublikować informację o kradzieży, obawiając się, że skradzione żółwie mogą zostać porzucone lub wystawione na sprzedaż w internecie. Osoby, które zauważą ogłoszenia dotyczące żółwi, mogących być jednymi z skradzionych, są proszone o kontakt z placówką.
„W ostatnim czasie drobne kradzieże przedmiotów znajdujących się na terenie muzeum stały się wręcz normą. Można niestety wzruszyć ramionami na brak jakiegoś przedmiotu. Ale kradzież żywych zwierząt to już zdecydowanie przesada!” – dodano, podkreślając rosnący problem bezpieczeństwa w muzeum.






