40-tonowy dźwig holowano przez miasto. Jechał nad ranem, żeby nie było korków (FILM)

Holowanie uszkodzonego dźwigu ruszyło w sobotę, 10 marca, z samego rana z os. Mazurskiego w Zielonej Górze. Sprzęt trafił do serwisu przy ul. Zimnej.

– Zanim wyjechaliśmy z dźwigiem, została dobrana trasa tak, żeby jak najmniej trudności odczuli kierowcy – mówi Marek Dziubałka z pomocy drogowej Maxmar. Hol ruszył z samego rana, kiedy na drogach jest jeszcze mały ruch.

40-tonowy dźwig został zabrany z budowy na os. Mazurskim. Musiał zostać odholowany do serwisu przy ul Zimnej, czyli na drugą stronę Zielonej Góry. Trasa holowania ominęła centrum. Dźwig jechał między innymi Trasą Północną. – Obeszło się bez niespodzianek i korków na trasie – mówi M. Dziubałka.

Polecane  Ukrainiec okradł firmę w Zielonej Górze, w której pracował i uciekł. Jego szef ostrzega innych