Strona główna Zielona Góra Afera w Zielonogórskim WORD. Aresztowany egzaminator, 21 osób z zarzutami, w tym...

Afera w Zielonogórskim WORD. Aresztowany egzaminator, 21 osób z zarzutami, w tym właściciel szkoły nauki jazdy

Trwa śledztwo prokuratury dotyczące załatwiania egzaminów na prawo jazdy za łapówki. W aferę zamieszani są egzaminator Roman U. oraz Czesław H., właściciel znanej szkoły nauki jazdy i samorządowiec. Zarzuty usłyszało już 21 osób, a prokuratura czeka na kursantów, którzy zdobyli prawo jazdy nieuczciwie.

Afera w Zielonogórskim WORD. Co się wydarzyło?

O aferze w zielonogórskim WORD-zie portal poscigi.pl pisał jako pierwszy. Czesław H. to właściciel szkoły nauki jazdy, specjalizującej się głównie w szkoleniu kierowców samochodów ciężarowych oraz autobusów. Jest również wiceprzewodniczącym rady powiatu zielonogórskiego. Usłyszał zarzuty pomocy w zdobyciu prawa jazdy za łapówki wręczane egzaminatorowi. – Nie przyznał się do stawianych mu zarzutów – mówi prokurator Łukasz Wojtasik z zielonogórskiej prokuratury okręgowej. Czesław H. uniknął aresztowania ze względu na stan zdrowia, który uniemożliwia mu pobyt w celi. Grozi mu kara do 10 lat więzienia.

Sąd na wniosek prokuratury aresztował egzaminatora z WORD. Roman U. będzie spędzał miesiąc w celi. On również nie przyznał się do zarzutów. Łącznie w sprawie zarzuty usłyszało już 21 osób, ale z pewnością będzie ich znacznie więcej. Śledczy mówią o ponad 50 osobach, co może być tylko wierzchołkiem góry lodowej.

Konsekwencje dla kursantów. Prawo jazdy za łapówki

Sprawa jest bardzo poważna. Dotyczy osób, które zdobyły prawo jazdy nieuczciwe, co może mieć związek z ich umiejętnościami do prowadzenia, na przykład, ciężarówek. – Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mój kursant odbiera prawo jazdy na ciężarówki czy autobusy, nie potrafiąc nimi jeździć, bo kupił egzamin. Przecież jazda samochodem osobowym to odpowiedzialność, a ciężarówką czy autobusem jest ona podwójna – mówi anonimowo jeden z instruktorów nauki jazdy na ciężarówkach.

Jak uniknąć skazania? Prokuratura daje szansę

Odpowiedzialność karna grozi również osobom, które wręczyły łapówki w zamian za pozytywny wynik egzaminu na prawo jazdy. Im również grozi kara do 10 lat więzienia. Oczywiście stracą oni również swoje nielegalnie zdobyte prawa jazdy. Prokuratura daje im jednak możliwość zgłoszenia się do śledczych. Dzięki temu mogą uniknąć skazania. – Jak na razie nie zgłosiła się ani jedna taka osoba – mówi prokurator Wojtasik.