Honda roztrzaskała się pod Sulechowem. Prowadził kompletnie pijany Gruzin. Nie mógł dmuchnąć w alkomat (ZDJĘCIA)

Z hondy o własnych siłach wyszedł kierujący. Gruzin był kompletnie pijany. Nic mu się na szczęście nie stało.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 20 października, a drodze za Sulechowem w kierunku Kargowej. Z drogi wypadła rozpędzona honda i dachowała.

Kierujący hondą jadąc z dużą szybkością stracił panowanie nad kierownicą. Honda wpadła w  poślizg i wyjechała z drogi. Na poboczu samochód dachował.

--- Czytaj dalej pod reklamą ---

Na miejsce zdarzenia dojechały służby ratunkowe oraz policja. Z hondy o własnych siłach wyszedł kierujący. Gruzin był kompletnie pijany. Nic mu się na szczęście nie stało.  

Pijany Gruzin dachował pod Sulechowem

Gruzin był tak pijany, że nie był w stanie dmuchnąć w alkomat. – Kierującemu została pobrana krew do badań pod kątem alkoholu – mówi asp. Andrzej Gramatyka, naczelnik zielonogórskiej drogówki.

Gruzin został zatrzymany i trzeźwieje w policyjnej celi. Wkrótce stanie przed sądem. Grozi mu kara do dwóch lat więzienia, zakaz prowadzenia na czas nie krótszy niż 3 lata i grzywa do 30 tys. zł.

Na miejsce zdarzenia dojechała laweta pomocy drogowej Maxmar. Na polecenie policji zabezpieczyła hondę. Koszty pokryje właściciel samochodu.

Eko pol - Poscigi.pl