Kiedy policjanci zobaczyli volkswagena zamarli, a kierowca jeszcze zaczął nim uciekać

Auto nie miało drzwi, przedniego zderzaka, drzwi, błotników oraz kierunkowskazów.

Policjanci w trakcie patrolu jednej z miejscowości gminy Kostomłoty (woj, dolnośląskie) zobaczyli volkswagena, którego stan techniczny łagodnie mówiąc, pozostawiał wiele do życzenia. Auto nie miało przedniego zderzaka, drzwi, błotników oraz kierunkowskazów. I takim autem kierowca jeszcze uciekł.

W trakcie patrolu gminy Kostomłoty policjanci zauważyli samochód, który nie miał kilku elementów karoserii, w tym drzwi. Auto nie miało również przedniego zderzaka, drzwi, błotników oraz kierunkowskazów.

--- Czytaj dalej pod reklamą ---

Volkswagen nie miał części karoserii i drzwi

Mundurowi postanowili skontrolować samochód, którego stan techniczny ewidentnie wykluczał go z ruchu. Kiedy włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, informując o obowiązku zatrzymania się do kontroli, kierowca volkswagena przyspieszył i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli w pościg.

Zakończył się szybko na drodze szutrowej po tym, jak mężczyzna porzucił pojazd i jeszcze próbował ratować się ucieczką pieszo. Zatrzymanym okazał się 29-latek. Był pijany. Wydmuchał promil alkoholu.

Za ucieczkę policji grozi mu teraz kara do 5 lat więzienia. Kierowca poniesie również konsekwencje jazdy po pijanemu. Z uwagi na stan techniczny auta oraz jego wyposażenie policjanci nałożyli na mężczyznę mandat w wysokości 3,5 tys. zł.

Reklama pościgi