Toyota Zielona Góra

Komendant żarskiej policji odwołany. Czy to kara z grzechy policjantów?

To informacja nieoficjalna. W czwartek, 22 września komendant żarskiej policji, mł. insp. Armand Pisarczyk-Łyczywek stracił swoje stanowisko. Jest już jego następca.

Mł. insp. Armand Pisarczyk-Łyczywek został odwołany ze stanowiska komendanta powiatowego żarskiej policji. To informacja nieoficjalna. Nie udało się nam w tej sprawie skontaktować z rzecznikiem lubuskiej policji.

--- Czytaj dalej pod reklamą ---

W piątek w piątek, 23 września, fotel szefa żarskiej policji ma zająć kom. Mateusz Domaradzki, który przejdzie ze stanowiska  zastępcy komendanta żagańskiej policji.

Przed kilkoma dniami pytaliśmy o to, czy komendant żarskiej policji został wezwany do komendy wojewódzkiej policji? – Komendant Powiatowy Policji w Żarach przebywa obecnie na urlopie – odpowiedział nam podinsp. Marcin Maludy, rzecznik lubskiej policji.

To kolejna zmiana w żarskiej policji. We wtorek, 13 września, stanowisko stracił komendant komisariatu w Lubsku, podinsp. Robert Pieniążek. Odwołał go I zastępca komendanta policji w Żarach. Czy to ma związek z tym, że na dyżurce w lubsku był cywil? Trwa tam cały czas kontrola.

Zła passa żarskiej policji

W dniu, 8 września, ustaliliśmy, że CBŚP rozbiło zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się wyłudzaniem podatków akcyzowym podczas handlu tytoniem. Wśród zatrzymanych jest policjant z komendy w Żarach. Miał sprzedawać szajce tajne informacje o planowanych akcjach oraz śledztwach. Dzięki temu szajka mogła unikać dróg na których np. były kontrole.

Również, 8 września, ustaliliśmy że wpadł naćpany żarski policjant. Został zatrzymany w pobliżu swojego domu jadąc samochodem. Był przewodniczący związków zawodowych w komendzie policji w Żarach. To policjant z 17-letnim stażem. Nie jest już policjantem

Uciekał pijany zastępca naczelnika drogówki

W listopadzie ub.r. nocą w okolicach Żar zastępcę naczelnika żarskiej drogówki rozpoznali i zatrzymali ludzie. Jechał samochodem, ale uciekł jednak z auta. W samochodzie porzucił broń służbową oraz myśliwską. Prawdopodobnie zastępca naczelnika wracał z polowania. Wszczęto nawet obławę za szefem żarskiej drogówki.

Policjanci pojechali do domu zastępcy naczelnika. Nie było go w domu. Zastępca naczelnika sam stawił się na komendzie. Wydmuchał 0,2 promila alkoholu. To było jednak siedem godzin od ucieczki z samochodu.