Lubuscy samorządowcy i winiarze apelują o zmiany w przepisach dotyczących sprzedaży i promocji alkoholu. Chcą, aby winnice mogły legalnie organizować festiwale, zapraszać gości oraz sprzedawać wino przez internet.
Około pół miliona turystów rocznie odwiedza Ziemię Lubuską podczas świąt wina i Winobrania. W środę, 30 września, w Lubuskim Centrum Winiarstwa w Zaborze samorządowcy i winiarze z czterech regionów Polski zaapelowali do parlamentarzystów o zmiany w nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Chcą, by winnice mogły legalnie zapraszać gości, organizować festiwale i sprzedawać wino na odległość.
Lubuskie stawia na enoturystykę
Lubuskie Centrum Winiarstwa w Zaborze od 10 lat promuje tradycje regionu. Województwo rozwija enoturystykę, a w regionie działa już ponad 100 winiarzy, głównie prowadzących rodzinne gospodarstwa. Wicemarszałek Grzegorz Potęga podkreślał, że lubuskie winiarstwo może konkurować z regionami Czech i Niemiec. Wskazywał również, że enoturystyka przyciąga nie tylko turystów, lecz także filmowców.
Winiarze chcą edukacji i jasnych przepisów
Łukasz Porycki apelował, by nowe przepisy nie uderzały w regionalnych producentów. Jego zdaniem większą uwagę należy poświęcić sprzedaży tzw. małpek oraz edukacji na temat szkodliwości alkoholu. Polskie winiarstwo obejmuje ponad 800 winnic należących do krajowych przedsiębiorców i rolników. Winiarze przekonują, że kultura degustacji i umiar powinny być skuteczniejszym narzędziem niż kolejne zakazy.
Zielona Góra chce organizować święta wina
Prezydent Zielonej Góry Marcin Pabierowski mówił, że wino jest częścią tożsamości miasta, jego historii, gospodarki i rynku pracy. Tegoroczne Winobranie obejmowało 44 winnice oraz stoiska z produktami regionalnymi. Pabierowski zaproponował, żeby samorządy mogły ustanawiać wyjątki dla lokalnych wydarzeń. Na wniosek wójta, burmistrza lub prezydenta rada miasta mogłaby wskazać wydarzenie, podczas którego winnice mogłyby legalnie prezentować i sprzedawać swoje produkty.
Najważniejsze postulaty branży
Winiarze chcą wprowadzenia do ustawy pojęć „przekazu informacyjno-kulturalnego” oraz „wydarzenia enokulinarnego”. Festiwale i winobrania mogłyby odbywać się z obowiązkowymi ostrzeżeniami o szkodliwości alkoholu. Sprzedaż internetowa wymagałaby elektronicznej weryfikacji wieku.
W ciągu kilku dni manifest poparły ponad 22 organizacje winiarskie. Branża podkreśla, że polskie wino stanowi zaledwie niewielką część spożywanego w kraju alkoholu, a winnice ożywiają regiony i wzmacniają ich promocję.
Problem ze sprzedażą i promocją wina
Nestor Kościański zwrócił uwagę, że polskie winnice nie mają jasności, czy mogą legalnie sprzedawać wino z dostawą. Spory dotyczące interpretacji przepisów trafiają do sądów administracyjnych. Winiarze nie domagają się zniesienia zakazu agresywnej reklamy alkoholu. Obawiają się jednak, że nowe przepisy uniemożliwią podczas festiwali prezentowanie nazw producentów, logotypów i butelek z etykietami.
Jacek Turnau podał przykład swojej winnicy. Podczas organizacji koncertu nie można było umieścić w reklamie adresu e-mail zawierającego nazwę winnicy, dlatego organizatorzy musieli założyć inną skrzynkę pocztową.
Przedstawiciele branży apelują do parlamentarzystów o uwzględnienie ich postulatów i ochronę rozwijającego się polskiego winiarstwa.







