Sadysta katował swoją dziewczynę

Na dwa miesiące sąd aresztował 46-latka, który w okrutny sposób znęcał się nad swoją konkubiną. Za czyn, którego się dopuścił grozi mu kara do 10 lat więzienia.

W sobotę 20 października b.r. oficer dyżurny Policji w Strzelcach Krajeńskich został poinformowany, że na jednej z klatek budynku mieszkalnego w Strzelcach Krajeńskich  pijany mężczyzna załatwiał swoje potrzeby fizjologiczne.

--- Czytaj dalej pod reklamą ---

Na miejsce interwencji skierowano patrol umundurowanych funkcjonariuszy, którzy ustalili sprawcę tego zdarzenia. Kiedy udali się do mieszkania 46-letniego mężczyzny drzwi otworzyła młoda zapłakana i posiniaczona kobieta. Policjanci szybko zorientowali się, że mają do czynienia ze sprawcą przemocy domowej. W mieszkaniu przebywało małe dziecko.  Funkcjonariusze natychmiast udzielili kobiecie wsparcia.

W rozmowie z pobitą kobietą ustalono, że jej konkubent, z którym wspólnie zamieszkiwała, znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie, a ona z obawy o siebie i dziecko bała się o tym mówić. 46-letniego sprawcę przemocy zatrzymano w policyjnym areszcie. Mężczyzna był tak pijany, że nie był w stanie utrzymać równowagi.

Ustalono, że sprawca znęcał się nad swoja konkubiną, zamykał ją w domu, utrudniał wszelkie możliwe kontakty i groził, że zabierze jej dziecko. Będąc pod działaniem alkoholu wszczynał burdy. Przed zatrzymaniem podczas jednej z awantur pobił dziewczynę w sposób okrutny i dotkliwy. Bił kobietę pięściami po ciele, szarpał za włosy, a także wyzywał słowami obelżywymi. Wielokrotnie uniemożliwiał jej wyjście z domu i ograniczał kontakty, niszcząc telefon komórkowy.

Wspólnie, ze sprawcą przemocy i nękaną przez niego kobietą, mieszkało 6-letnie dziecko.

Mężczyzna nie stosował się do wcześniejszego nakazu opuszczenia wspólnie zajmowanego lokalu. Złamał nakaz lokując się ponownie w mieszkaniu konkubiny, które decyzją prokuratora miał obowiązek opuścić. Nadal wszczynał awantury i niepokoił rodzinę. Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzuty i został doprowadzony do sądu. Dzisiaj, 23 października b.r., strzelecki sąd zdecydował, że mężczyzna najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie.

Toyota Zielona Góra