Sulechowianin wciągał chorą dziewczynę do samochodu i gwałcił. Trwało to wiele miesięcy

Do seksualnego wykorzystywania i gwałtów na 20-latce w Sulechowie dochodziło od października 2019 r. do czerwca br. 28-letni Mateusz S. odpowie również za nękanie dziewczyny, nachodzenie jej i groźby.

Jak ustalił portal poscigi.pl, 20-latka sprawę gwałtów oraz wykorzystywania seksualnego zgłosiła w dniu 8 czerwca. To wtedy opowiedziała śledczym o tym, co od wielu miesięcy robi jej 28-letnie Mateusz S. Opowiadała o tym jak najpierw spotykała się z Mateuszem. Z czasem chciała jednak przerwać znajomość. Na takie rozwiązanie nie chciał zgodzić się Mateusz. Zaczął nachodzić 20-latkę. Groził jej i wysyłał bardzo dużo różnych informacji telefonem. Wydzwaniał do 20-latki nękając ją, jak opowiedziała śledczym. Groził jej również. Nadal przyjeżdżał do niej i namawiał do seksu. Kiedy nie chciała brał ją na ręce, wsadzał do auta mimo je oporów, odjeżdżał i gwałcił. Widzieli to świadkowie. To było pozbawianie 20-latki wolności.

Polecane  Duże grupowe zakażenie koronawirusem w woj. lubuskim. Sytuacja jest ciężka

Mateusz S. wielokrotnie wykorzystał nieporadność chorującej dziewczyny. Tak zdobył nad nią przewagę. Do tragicznych zdarzeń dochodziło od października 2019 r. do czerwca br. W końcu dziewczyna nie wytrzymała. Sulechowscy policjanci zatrzymali Mateusza S. Mężczyzna został doprowadzony do prokuratury i przesłuchany. – Zebrany materiał dowodowy dał prokuratorowi podstawę do wystąpienia do sądu z wnioskiem o areszt dla mężczyzny. Sąd zgodził się z prokuratorem i aresztował go tymczasowo na trzy miesiące – mówi prokurator Krzysztof Pieniek, szef świebodzińskiej Prokuratury Rejonowej.  Śledztwo trwa. Wkrótce 20-latka zostanie przesłuchana przed sądem.

Langner odszkodowania
Reklamy