46-letni mężczyzna ukradł kosmetyki z jednego z bytomskich sklepów, a następnie zaatakował ekspedientkę, która próbowała go zatrzymać. Policjanci ujęli podejrzanego niespełna godzinę później. Okazało się, że skradzione towary mogą pochodzić również z innych sklepów.
Do zdarzenia doszło 23 sierpnia w jednym z bytomskich sklepów. Ekspedientka zauważyła mężczyznę, który próbował wynieść towar bez płacenia. Kiedy chciała mu przeszkodzić, 46-latek uderzył kobietę, po czym uciekł ze skradzionymi kosmetykami. Policjanci z Komisariatu Policji II w Bytomiu natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Niespełna godzinę później patrol zauważył na dworcu autobusowym mężczyznę odpowiadającego jego rysopisowi.
Podczas zatrzymania funkcjonariusze znaleźli przy 46-latku skradzione artykuły. Śledczy ustalili, że część zabezpieczonych towarów może pochodzić również z innych okolicznych sklepów. W tej sprawie prowadzone są dalsze czynności. Zatrzymany został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej. Prokurator zastosował wobec niego dozór Policji oraz zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonej. Za kradzież rozbójniczą grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.






