25-letni mężczyzna, który spadł z wysokości czwartego piętra na budowie w Słubicach, zmarł w szpitalu. Mimo dwukrotnie przeprowadzonej reanimacji lekarzom i ratownikom nie udało się uratować jego życia.
Wypadek na budowie w Słubicach
Niestety, mimo wysiłków lekarzy nie udało się uratować życia mężczyzny, który spadł z wysokości czwartego piętra na budowie w Słubicach. Mieszkaniec okolic Gorzowa zmarł w szpitalu.
Zaraz po upadku mężczyzna był dwukrotnie reanimowany. Dwa razy udało się przywrócić mu funkcje życiowe. W ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie kontynuowano walkę o jego życie. Niestety obrażenia po upadku z wysokości okazały się śmiertelne. – 25-letni mężczyzna zmarł w szpitalu – mówi portalowi poscigi.pl podkomisarz Ewa Murmyło, rzeczniczka policji w Słubicach.
25-latek spadł z dachu budynku
Do dramatycznego wypadku doszło w środę, 30 września, na budowie przy ulicy Żwirki i Wigury w Słubicach. Z dachu budynku spadł pracownik. Najprawdopodobniej 25-latek, mieszkaniec okolic Gorzowa, poślizgnął się i wtedy runął na ziemię.
Na miejsce dojechały wezwane służby ratunkowe. Medycy zabrali ciężko rannego mężczyznę do karetki. Rozpoczęła się walka o jego życie. Mężczyzna był długo reanimowany. Medykom udało się przywrócić funkcje życiowe.
Na miejscu wylądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. W ciężkim stanie mężczyzna został zabrany do śmigłowca LPR. Tam ponownie stracił funkcje życiowe.
Druga reanimacja i transport do szpitala
Po wyciągnięciu mężczyzny ze śmigłowca rozpoczęła się druga reanimacja. Prowadzili ją medycy i strażacy. Ponownie udało się przywrócić funkcje życiowe mężczyzny. Śmigłowcem LPR trafił on do szpitala, gdzie niestety zmarł.






