54-latek kierujący Fordem nie zatrzymał się do kontroli i uciekał żarskim policjantom. Mężczyzna został zatrzymany w rejonie Chwaliszowic. Miał aktywny zakaz prowadzenia, był poszukiwany przez prokuraturę, a samochód miał założone tablice rejestracyjne od innego auta. To jednak nie wszystko, co mężczyzna miał na sumieniu.
W poniedziałek, 17 sierpnia, w miejscowości Nowe Czaple policjanci podjęli próbę zatrzymania do kontroli kierującego Fordem. – Pomimo wydawanych przez funkcjonariuszy sygnałów świetlnych i dźwiękowych, mężczyzna zignorował polecenia i kontynuował jazdę – mówi młodszy aspirant Żaneta Kumoś, rzeczniczka policji w Żarach.
Policjanci ruszyli w pościg. W rejonie Chwaliszowic 54-latek stracił panowanie nad pojazdem. Samochód przewrócił się na bok zatrzymując w przydrożnych zaroślach. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy.
Żary. Pościg za kierowcą Forda
Badanie testerem na zawartość narkotyków wykazało, że mężczyzna znajdował pod wpływem metaamfetaminy. W związku z tym, w szpitalu, pobrano od niego krew do dalszych badań laboratoryjnych. – Jeśli analiza badań potwierdzi obecność narkotyków w organizmie, wówczas usłyszy on także zarzut kierowania pod ich wpływem – mówi mł. asp. Kumoś.
Żary. Zakaz prowadzenia to jedyne za sumieniu
To jednak nie był koniec. Po sprawdzeniu 54-latka w policyjnych systemach okazało się, że ma aktywny sądowy zakaz prowadzenia. Mundurowi ustalili również, że tablice rejestracyjne umieszczone na Fordzie nie były przypisane do pojazdu, którym kierował. Natomiast samochód nie był zarejestrowany w Polsce, nie był dopuszczony do ruchu oraz nie miał ważnej polisy ubezpieczeniowej. Ponadto 54-latek był poszukiwany przez prokuraturę w celu ustalenia miejsca pobytu.
Mieszkaniec powiatu żarskiego odpowie teraz za popełnione czyny przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat więzienia, grzywna i dożywotni zakaz prowadzenia.







