W piątek, 4 września, w jednym ze sklepów w Zielonej Górze doszło do niecodziennej sytuacji. Policjant będący po służbie, wchodząc do sklepu, zatrzymał mężczyznę, który próbował wyjść z butelką alkoholu, nie płacąc za towar.
Aspirant Krzysztof Malajka zareagował, ponieważ sposób, w jaki mężczyzna próbował wynieść towar, jest częstą metodą wykorzystywaną przez złodziei sklepowych. Stojąc przy drzwiach automatycznych, czekają, aż do środka wejdzie klient, a korzystając z okazji, że drzwi się otworzyły, wychodzą ze skradzionym towarem, omijając kasy.
Zielona Góra. Wpadł sklepowy złodziej
– Aspirant Malajka zna te sposoby, a ponadto wcześniej wielokrotnie w podobnych sytuacjach zatrzymywał złodziei sklepowych. Tym razem, widząc zachowanie mężczyzny, nie wahał się ani chwili, podszedł do niego, przedstawił się i nakazał mu wrócić wspólnie do sklepu – mówi mł. asp. Anna Baran z zespołu prasowego policji w Zielonej Górze. Zaskoczony mężczyzna od razu przyznał się do winy i wrócił z policjantem do sklepu.
Funkcjonariusz o sytuacji powiadomił dyżurnego komendy miejskiej, który skierował na miejsce policjantów w służbie. Zatrzymany 49-latek, mieszkaniec powiatu nowosolskiego, został ukarany mandatem. Skradziony towar wrócił na sklepowe półki, a sprawca odpowiedział za kradzież.








