Byłem kolejny raz świadkiem jak sprytnie kurier Inpost dostarcza paczki do paczkomatu wjeżdżając na chodnik. Tym razem zrobiłem zdjęcia pojazdu i wysłałem zdjęcia do Inpostu.
Sądziłem, że może jakaś osoba w Inpost zdyscyplinuje tego kierowcę. Nic bardziej mylnego. Oto odpowiedź z centrali Inpost, cytuję. ”Proszę w takich sytuacjach dzwonić na straż miejską, przepraszamy za zaistniałą sytuację w imieniu firmy InPost”.
Będąc w trakcie zawiadomienia służb kurier odjechał i trzeba było odwołać. A wiem dobrze jak kończy się postępowanie mandatowe na podstawie zdjęć. Większość ląduje w koszu. Może jak kurier zobaczy zdjęcie swojego pojazdu na waszym portalu to zrozumie jak niebezpieczne manewry wykonał.
Sytuacja miała miejsce, 3 września, o godzinie 13:15 na ul. Łężyca-Willowa w Zielonej Górze. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że w tych godzinach parking koło paczkomatu jest pusty i kierowca miał gdzie zaparkować swój pojazd.








