Kierowca Opla wypadł z drogi i dachował w polu. 46-latek oraz jego pasażerka mieli po około trzy promile alkoholu w organizmie. Oboje odnieśli niegroźne obrażenia.
Pijany kierowca dachował w polu
Policjanci z drogówki w Świebodzinie w niedzielne popołudnie, 27 września, zostali wezwani do dramatycznie wyglądającego zdarzenia. Osobowy Opel wypadł z drogi i dachował daleko w polu. W samochodzie były dwie osoby: mężczyzna i kobieta. Jak się okazało, oboje byli pod bardzo silnym działaniem alkoholu. Mieli po około trzy promile alkoholu w organizmie.
46-latek odpowie za jazdę po alkoholu
W toku czynności policjanci ustalili, że kierującym był 46-latek. – Szczęśliwie nie doprowadził on do zderzenia z innym pojazdem, a wraz z pasażerką odnieśli jedynie niegroźne obrażenia – mówi Marcin Ruciński, rzecznik policji w Świebodzinie. Za prowadzenie po pijanemu mężczyzna stanie przed sądem. Grozi mu kara do trzech lat więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów na czas nie krótszy niż trzy lata, wysoka grzywna oraz przepadek samochodu.
Policja apeluje o rozsądek
Kierowanie po pijanemu stwarza ogromne zagrożenie nie tylko dla kierującego, lecz także dla jego pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego. – Wielokrotnie zdarzały się sytuacje, że w wypadku spowodowanym przez pijaną osobę ucierpieli niewinni – mówi Ruciński. Dlatego też nie powinno istnieć żadne społeczne przyzwolenie na prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu lub innych środków działających podobnie.






