Książulo odpowiedział na konferencję PSL zorganizowaną na zielonogórskim deptaku. Podczas nagrania ponownie skrytykował ceny i jakość jedzenia na stoiskach gastronomicznych podczas Winobrania. Zapowiedział, że wróci do Zielonej Góry za rok.
Książulo ocenił jedzenie na Winobraniu
Wizyta Książula w Zielonej Górze podczas Winobrania skupiła się na fatalnej — w jego ocenie — zapiekance. Za spaloną zapiekankę trzeba było zapłacić 40 zł. To przesada i trudno się z tym nie zgodzić. Książulo zwrócił również uwagę na kosmiczne ceny jedzenia na stoiskach winobraniowych. Rzeczywiście było bardzo drogo.
Książulo odpowiedział na konferencję PSL
Po filmie Książula, w którym skrytykował jedzenie podczas Winobrania, konferencję prasową zwołali przedstawiciele PSL: Arkadiusz Dąbrowski i Łukasz Porycki. Zdaniem Dąbrowskiego na opinie Książula oburzyli się producenci regionalnego jedzenia.
Książulo szybko odpowiedział. W nowym nagraniu wrócił do stoiska z — jak określił — obrzydliwym grillem, którego obsługa nie wydawała paragonów, oraz do spalonej zapiekanki. Dąbrowski podkreślał, że Książulo zarobił na filmie. Ten odpowiedział: „Nie zaglądaj do mojego portfela”. I oczywiście miał rację.
Książulo wróci do Zielonej Góry za rok
Książulo sarkastycznie zwrócił uwagę, że za słabą jakość jedzenia miałaby odpowiadać jego krytyka. Dodał, że widział stoisko z kabanosami, różnymi wędlinami oraz serami. Chciał jednak zjeść coś na ciepło. Nie pamiętał, żeby znajdowały się tam inne stoiska z produktami regionalnymi. „Ze stoisk z mini-pączkami widziałem trzy. To jest to (red. produkt regionalny)” — zasugerował Książulo.
— Wrócę za rok i zobaczę, czy jest więcej stanowisk z regionalnymi potrawami — mówił na nagraniu Książulo.







