Pożary na parkingach na osiedlu Zacisze. Policja wyjaśnia zdarzenia

Od pewnego czasu na parkingu na Zaciszu w Sulechowie płoną samochody. Nocą z wtorku na środę spłonęły kolejne pojazdy. Tym razem to motocykl i samochód. Policja zajmuje się już problemem.

Pożary na osiedlu Zacisze zaniepokoiły mieszkańców Sulechowa. – O co chodzi? – dopytują ludzie i prześcigają się w domysłach. Ostatnio 15 kwietnia br. na Zaciszu spłonął samochód. Na miejsce akcji przyjechały dwa wozy strażaków. Samochód został szybko ugaszony. Jak informował po zdarzeniu dyżurny zielonogórskiej straży, płomienie prawdopodobnie wywołał przerwany przewód olejowy. Właściciel samochodu odmówił jednak wezwania policji.

--- Czytaj dalej pod reklamą ---

Ostatni pożar na Zaciszu jeszcze bardziej podgrzał atmosferę. Nocą z wtorku na środę 24 kwietnia spłonął tym razem motocykl. – Od motocykla zapalił się stojący obok samochód – mówi podinsp. Małgorzata Barska z zespołu prasowego zielonogórskiej policji. Ostatnie zdarzenie zostało zgłoszone policji. – I tylko jeden incydent z pożarem został nam zgłoszony – zapewnia podinsp. Barska.

Na miejsce ostatniego pożaru Straż Pożarna wezwała policję. Zjawiła się grupa dochodzeniowa. – Wyjaśniamy przyczyny pożaru – zapewnia podinsp. Barska.  W tej sprawie musi się również wypowiedzieć biegły z dziedziny pożarnictwa. Jego opinia da odpowiedź na przyczynę pożaru.

Po pierwszych pożarach w mieście pojawiły się plotki, że podpalenia to porachunki grup przestępczych. Co się faktycznie dzieje na Zaciszu? Czy to faktycznie porachunki grup przestępczych? Ludzie spekulują, że podpalenia mogą mieć związek z ostatnimi zatrzymaniami przez policję członków grupy zajmującej się handlem narkotykami. Na osiedlu lub w jego okolicy ma mieszkać osoba blisko związana z grupą.

Pojawia się również drugi powód pożarów. Na osiedlu ma trwać konflikt między mieszkańcem a młodzieżą. Efektem zaostrzenia nieporozumień mają być właśnie pożary na parkingach. To opinia mieszkańców, którzy jednak nie chcą mówić o szczegółach.

Reklama pościgi