200 lat dla Antoniego Furtaka. Oby jak najwięcej takich stulatków w naszym mieście! Takiej radości i wigoru tylko pozazdrościć! Jubilat zachwyca znakomitą pamięcią i energią, sam wznosił toasty, a przy stole zaśpiewał gościom piosenkę.
W Zielonej Górze odbył się kolejny piękny jubileusz. 100 lat Antoniego Furtaka. – Gdy zapytałem o receptę na długowieczność i dobrą formę, odpowiedział z rozbrajającą prostotą „Trzeba po prostu po ludzku żyć. I po Bożemu” – informuje prezydent Zielonej Góry Marcin Pabierowski.
Pan Antoni doskonale wie, że życie przynosi różne okoliczności, ale kluczem jest przyjmowanie ich ze spokojem. – Jak sam mówi, te sto lat przeleciało nie wiadomo kiedy – podał prezydent Pabuierowksi, który był na urodzinach jubilata.
Obecnie pan Antoni swój wolny czas spędza na czytaniu oraz na ogródku działkowym. Jak sam podkreśla z uśmiechem „na nudę absolutnie nie ma czasu, bo cennych książek do przeczytania wciąż jest więcej niż wolnych chwil”. – Panie Antoni, życzę kolejnych lat w niegasnącym zdrowiu, pogodzie ducha i z nieustającą pasją do życia! 200 lat – podkreślił prezydent Pabierowski.








