W sobotę, 12 września, w samo południe Aleją Konstytucji 3 Maja przejdzie barwny korowód winobraniowy! Tegorocznym hasłem będą “Korzenie i liście”. Reżyserem będzie po raz pierwszy Cezary Molenda.
Tytuł tegorocznego korowodu winobraniowego to “Korzenie i liście”. Barwny pochód w sobotę o godz. 12 przejdzie Aleją Konstytucji 3 Maja. Przemarsz rozpocznie się w okolicach skrzyżowania z ul. Sikorskiego, przy pomnikowym dębie. Uczestnicy przejdą w stronę Wzgórza Winnego i Palmiarni. To trasa, która funkcjonuje od 2018 r. I choć początkowo miała być jedynie w zastępstwie remontowanej ul. Bohaterów Westerplatte, sprawdziła się znakomicie.
Zielona Góra. Korowód winobraniowy
Poprzednich kilkanaście korowodów wyreżyserował Robert Czechowski. W tym roku w roli reżysera zadebiutuje Cezary Molenda – zielonogórski aktor, performer i reżyser. Przy ul. Chrobrego 14 prowadzi swój własny teatr niezależny. Występuje też w nowosolskim Teatrze Terminus A Quo.
Czego można się spodziewać po sobotnim przemarszu? Wszystkiego dowiemy się już wkrótce, oglądając zza barierek barwny korowód, ale reżyser już teraz uchyla rąbka tajemnicy. – Odwołałem się w tytule korowodu do liści i korzeni, bo to jednocześnie odwołanie do winorośli, która w sposób symboliczny pięknie oplata naszą Zieloną Górę. Miasto ma korzenie i gałęzie z liśćmi, a my wszyscy, mieszkańcy, jesteśmy owocami winorośli. Tworzymy Zieloną Górę jak jedną kiść winogron, z której później powstaje znakomite wino – opowiada Cezary Molenda.
Zielona Góra. Wątki winiarskie w korowodzie
Jeśli korowód winobraniowy, to nie może oczywiście zabraknąć wątków winiarskich. – Oglądałem wiele pocztówek czy zdjęć z dawnych przemarszów. Próbuję coś z tego odtworzyć, mam nadzieję, że to się uda. Zależy mi, by widzowie zobaczyli choć fragment z takiego historycznego korowodu: duże beczki, wstążki, girlandy. Ta historia to nasze korzenie, chciałbym, by winiarska część odbiła się echem.
Za lubuskimi winiarzami przejdą m.in. koła gospodyń wiejskich z zielonogórskich sołectw. – Zaprezentują wieńce dożynkowe, które niedawno mogliśmy oglądać podczas “Dożynek z miejskim charakterem” w skansenie w Ochli.
Zielona Góra. Korowód z korzeniami
Z korzeniami związany będzie też “mały ukłon w stronę naszych dziadków, którzy przywędrowali do Zielonej Góry”. – Ten temat jest mi bliski, bo jestem z rodziny, jak większość z nas, która przybyła tu ze Wschodu – tłumaczy Cezary Molenda. Wątek przesiedleń często pojawia się w twórczości reżysera korowodu, stworzył m.in. festiwal poświęcony uchodźcom, wygnańcom czy przesiedlonym.
Liście to z kolei ludzie, którzy obecnie żyją w Zielonej Górze. – Tworzą atmosferę i ekspresję tego miasta – mówi. To właśnie “liście” będą stanowiły całą resztę korowodu.
Cezaremu Molendzie bardzo zależy na tym, by przemarsz połączył Zielonogórzan niezależnie od wszystkich różnic. – To ma być wspólne święto wszystkich Zielonogórzan. Nie będą miały znaczenia pochodzenie, orientacja czy zamożność. Wszyscy powinniśmy iść razem i dobrze się bawić – tłumaczy.
Za muzyczną oprawę korowodu zadba m.in. zielonogórski zespół Prababa, specjalizujący się w muzyce ludowej i folkowej. Jego występy są bardzo energetyczne i pełne pasji.
Na zakończenie korowodu Bachus, w którego postać już po raz 20. wciela się aktor Marcin Wiśniewski, odda symboliczny klucz do bram miasta prezydentowi Marcinowi Pabierowskiemu. Winobranie będzie jednak trwało dalej. Kramy i stoiska będą otwarte jeszcze w niedzielę do połowy dnia.








