Strona główna Zielona Góra Seryjny gwałciciel wywołał psychozę w regionie. Zaczęło się od Zielonej Góry, a...
Samochody.pl - poscigi.pl

Seryjny gwałciciel wywołał psychozę w regionie. Zaczęło się od Zielonej Góry, a potem obawiano się nawet samosądów

Seryjny gwałciciel wywołał psychozę w regionie. Zaczęło się od Zielonej Góry, a potem obawiano się nawet samosądów

Sprawa, o której mówiła cała Polska zaczęła się 9 stycznia 2010 r. w Zielonej Górze. Po kilku dniach regionem wstrząsnęła fala seryjnych gwałtów. Zwyrodnialec był sprytny i bezwzględny. Atakował, gwałcił i znikał policji dosłownie sprzed nosa. Ofiar przybywało. Gwałciciela szukały setki policjantów i pograniczników. Ludzi organizowali społeczne patrole. Obawiano się nawet samosądów. To była dosłownie psychoza.

Zaczęło się 9 stycznia 2010 r. w Zielonej Górze. Dziewczyna, która wracała z dyskoteki została zaciągnięta do pustostanu przy ul. Chmielnej i tam brutalnie zgwałcona. Policja szukała sprawcy. Prasa dostała komunikat z policji o napadzie i brutalnym pobiciu dziewczyny.

Do kolejnego ataku doszło 19 stycznia 2010 r. Ofiarą została prostytutka „pracująca” przy ul. Wrocławskiej w Zielonej Górze. Gwałciciel podszedł do niej zgwałcił i w dodatku zażądał pieniędzy.

Potem były dwa napady, dzień po dniu 21 stycznia na ul. Zawadzkiego w Zielonej Górze. Kobieta opowiedziała, że została pocięta najprawdopodobniej brzytwą. 22 stycznia gwałciciel uderzył na ul. Zachodniej. Ofiarą była kobieta spacerująca z psem. Kobieta została uderzona, ale udało się jej uciec.

W Zielonej Górze wybuchła psychoza. Na ulicach pojawiły się społeczne patrole szukające gwałciciela. Taksówkarze mieli pełne ręce roboty, bo kobiety bały się chodzić piechotą nawet z pracy do domu. Tłumy kobiet pojawiały się na kursach samoobrony. Ze sklepów znikał gaz pieprzowy. – Miasto ogarnął szał na punkcie gwałciciela, a i my nie wiedzieliśmy co się dzieje – wspomina śledczy z Zielonej Góry.

Policjanci tak samo jak gwałciciela, obawiali się społecznych patroli. – Była obawa przed tym, że grupa mężczyzn dopadnie kogoś podobnego i zlinczuje na ulicy – mówi śledczy.

W dniu 2 lutego gwałciciel znowu  zaatakował. Ofiarą była uczennica w Świdnicy. 16-latka została pocięta przez bandziora, którego spłoszyli przechodnie. – Wyglądało to poważnie, a z dzieckiem nie było jak konkretnie porozmawiać – mówi śledczy. Wtedy już policjanci brali pod uwagę różne wersje zdarzenia. Domyślali się, że za atakami nie stoi jedna i ta sama osoba, ale to były tylko domysły.

4 lutego gwałciciel wrócił do Zielonej Góry. Na ul. Anieli Krzywoń zamaskowany sprawca podszedł do kobiety i złapał ją za rękę. Obroniła się gazem pieprzowym. – To nie była próba gwałtu, ale reakcja osoby, która bała się w wyniku psychozy, która ogarnęła okolicę – opowiada śledczy. Poszukiwania nadal trwały i były zakrojone na coraz większą skalę.

Gwałciciel zmieniał miasta. 8 lutego zaatakował 16-latkę z Lubska. Pojawił się nagle, gdy zamykała drzwi od mieszkania. 11 lutego był już na klatce schodowej budynku we Wschowie. Tam została napadnięta 19-latka. Dziewczyna uniknęła zwyrodnialca, bo schowała się w mieszkaniu.

W dniu 12 lutego bandzior pojawił się w Krośnie Odrzańskim. Uderzył o godz. 6.45 atakując 40-letnią Dorotę. Uderzył ofiarę w kark. Kiedy zasłaniała twarz rękoma pociął jej dłonie brzytwą. Kobieta, jak wynikało z jej relacji, kopnęła bandytę. Wtedy uciekła i poprosiła o pomoc kioskarkę.

Policja zabezpieczyła osiedle. Mundurowi kontrolowali samochody na trasach wyjazdowych z Krosna Odrzańskiego.

Było jak w stanie wojennym. – Byliśmy w alarmie niemal cały czas – wspomina zielonogórski policjant. Pamięta jak jednego dnia wieczorem kilkanaście radiowozów pełnych funkcjonariuszy ruszyło z Zielonej Góry do Gubina. Psychoza przed gwałcicielem trwała już na dobre. – Wystarczyło zgłoszenie o podejrzanym mężczyźnie i ruszaliśmy do akcji – opowiada były już policjant.

Patrole krążyły ulicami z portretami pamięciowymi. – To było jak wielka obława –wspominają mundurowi. Kawalkady policji przeszukiwały okoliczne lasy. Samochody policyjne  były w wioskach i wioseczkach. Sprawdzano każe zgłoszenie, każdy sygnał.

W tym samym dniu, kiedy policjanci w Krośnie szukali gwałciciela i zabezpieczali ślady doszło do gwałtu w Leśniowie Wielkim. Gwałcicieli było dwóch. Podjechali pod dom ofiary samochodem. – To był przełom. Dwóch gwałcicieli i w dodatku podjeżdżających samochodem, to było nierealne – wspomina śledczy. Akcja nadal trwała. Policja skupiła się również na ofiarach.

W dniu 14 lutego pojawiają się trzy portrety pamięciowe sprawców napadów, a 17 lutego gwałciciel ponownie atakuje w Lubsku. Policję alarmuje 34-latka, której bandyta pociął ręce.

Ostatni atak przypadł na 26 lutego. Gwałciciel pojawia się w Głogowie. Ma nóż, ale ofiara unika gwałtu.

Następuje przełom. Kobiety, które zgłaszały gwałty zaczynają przyznawać się do kłamstw. W Gubinie zgłaszająca była pijana i pomówiła swojego znajomego. Wykorzystała strach przed gwałcicielem dla uwiarygodnienia swoich zeznań. 16-latka w Świdnicy nie chciała iść od szkoły, więc wymyśliła napad i sama się pokaleczyła. Sama pocięła się również 40-latka z Krosna Odrzańskiego. Po co? Żeby zwrócić na siebie uwagę. Gwałtu nie było również w Leśniowie Wielkim. Kobieta chciała jedynie rozgłosu. Udało się jej, bo wystąpiła w telewizji.

W dniu 15 kwietnia policja ustaliła, że nie było jednego seryjnego gwałciciela. Wtedy prowadzone były już trzy odrębne śledztwa. Sprawców nigdy nie wykryto. Miało dojść jednak tylko trzech ataków na kobiety. – Nie wyglądało na to, żeby były ze sobą połączone, i w dodatku spornym nadal jest gwałt na prostytutce – mówi nam śledczy.

12 stycznia 2011 r. zielonogórska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie gwałciciela lub gwałcicieli. Śledczy przyznają, że z tak dużą serią wymyślonych historii nigdy nie mieli do czynienia. Przed sądem stanęły kobiety, które wymyśliły gwałty.

Materiały od czytelników

Nagrałeś coś na trasie?
Daj nam znać.

Zdjęcie kolizji, wypadku albo ciekawy temat — Twój materiał może trafić na portal. Twórz z nami poscigi.pl.

01
NagrywaszWideo, zdjęcie kolizji lub wypadku
02
03
PublikujemyTworzysz z nami portal poscigi.pl
Langner odszkodowania Zielona Góra - poscigi.pl