Wbiegł do lokalu gastronomicznego, zabrał nóż i zadał nim cios w szyję mężczyźnie (FILM)

Zabrał z restauracji nóż i zadał nim cios w szyję mężczyźnie.

W centrum miasta między dwoma mężczyznami doszło do awantury. Nagle jedne z nich wziął z lokalu gastronomicznego nóż i zadał drugiemu cios w okolice szyi. Gorzowscy policjanci trzy dni szukali nożownika dni. Został zatrzymany przez kryminalnych na terenie woj. zachodniopomorskiego. Sąd, na wniosek prokuratora, zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Grozi mu dożywcie.  

W nocy z soboty na niedzielę, 12 czerwca, około godziny 1:00 gorzowscy policjanci zostali wezwani na ul. Mostową. Koło lokali rozrywkowych doszło do awantury między dwoma mężczyznami. Po przybyciu na miejsce okazało się, że jeden z mężczyzn karetka trafił do szpitala. Wcześniej został ugodzony nożem.

--- Czytaj dalej pod reklamą ---

Na miejscu ustalono, że drugi z uczestników awantury wcześniej wbiegł do lokalu gastronomicznego, zabrał nóż i zaatakował nim 41-latka. Po zadaniu ciosu uciekł.

Na miejscu pojawili się śledczy, by zebrać jak najwięcej śladów. – Policjanci zabezpieczyli nóż, którym pokrzywdzony miał zostać raniony w okolice szyi – mówi podkom. Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik gorzowskiej policji .

Patrole dostały informacje o nożowniku i ruszyły na poszukiwania. Kolejne ustalenia policjantów doprowadziły do ustalenia tożsamości napastnika. – Funkcjonariusze zabezpieczyli nagrania z monitoringu, w tym także miejskiego – mówi podkom. Jaroszewicz. Kwestią czasu zostawało zatrzymanie podejrzanego.

Nożownik zatrzymany

Policjanci kryminalni przez kolejne dni i noce pracowali nad ustaleniem miejsca pobytu 32-latka. We wtorek, 14 czerwca, nożownik został zatrzymany na terenie woj. zachodniopomorskiego. Mężczyzna trafił do gorzowskiej komendy, a po wykonaniu z nim czynności procesowych, usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa z uszkodzeniem ciała. Grozi mu za to nawet dożywotnie więzienie.

Prokuratur wystąpił z wnioskiem o trzymiesięczny areszt, do którego przychylił się sąd. Śledczy nadal zbierają materiał dowodowy, żeby wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy.

Toyota Zielona Góra