24-letnia pacjentka Szpitala Miejskiego im. Franciszka Raszei w Poznaniu spodziewała się usunięcia jednego jajnika. Podczas operacji lekarz usunął jednak także drugi jajnik, macicę i jajowody. Kobieta twierdzi, że o zakresie zabiegu dowiedziała się dopiero cztery dni później. Proces ginekologa toczy się przed Sądem Okręgowym w Poznaniu.
Operacja bez zgody pacjentki w Poznaniu
Dramatyczne chwile przeżyła 24-letnia kobieta, która była pacjentką Szpitala Miejskiego im. Franciszka Raszei w Poznaniu. W kwietniu 2024 roku lekarz usunął jej oba jajniki, macicę i jajowody, choć pacjentka spodziewała się usunięcia jednego jajnika. Proces w tej sprawie trwa.
Kobieta zgłosiła się do szpitala z powodu bólu brzucha. Badania wykazały, że przyczyną dolegliwości był guz jajnika. 24-latka spodziewała się operacji polegającej na usunięciu guza wraz z jednym jajnikiem. Tymczasem podczas zabiegu lekarz usunął oba jajniki, macicę oraz jajowody. Decyzję o rozszerzeniu zakresu operacji miał podjąć jeszcze przed zapoznaniem się z wynikami badania histopatologicznego. Poważne wątpliwości dotyczą również zapisów zawartych w dokumentacji medycznej. Pacjentka zeznała, że o tym, jakie narządy zostały usunięte, dowiedziała się dopiero cztery dni po operacji.
Pacjentka o zakresie operacji dowiedziała się po czterech dniach
Proces rozpoczął się w czerwcu i toczy się przed Sądem Okręgowym w Poznaniu. Ginekolog, prof. Dariusz Sz., jest oskarżony o usunięcie młodej pacjentce narządów rodnych bez wystarczającego uzasadnienia medycznego oraz bez jej świadomej zgody. Kobieta zeznała przed sądem, że wiedziała o planowanym usunięciu guza wraz z jednym jajnikiem. Lekarz nie przyznaje się do winy. Wyjaśniał, że ratował życie pacjentki, a decyzję o rozszerzeniu zabiegu podjął po zapoznaniu się z wynikami badań. Był przekonany, że ma do czynienia z zaawansowanym nowotworem.
Późniejsze badanie histopatologiczne wykazało jednak, że guz nie był złośliwy. Lekarzowi grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności.







