
To mogło skończyć się tragedią. 39-letni kierowca jechał ulicami Jeleniej Góry mając blisko 3 promile alkoholu w organizmie. W samochodzie przewoził swoje dwie córki w wieku 9 i 11 lat.
Pijany kierowca zwrócił uwagę świadków
Policjanci z II Komisariatu Policji w Jeleniej Górze tuż przed godz. 17.40 otrzymali zgłoszenie dotyczące kierowcy osobowej skody, którego zachowanie wskazywało, że może znajdować się pod wpływem alkoholu.
Mężczyzna miał poruszać się ul. Wolności. Ze zgłoszenia wynikało, że kierowca chaotycznie zmieniał pasy ruchu, gwałtownie przyspieszał oraz hamował, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.
Policjanci zatrzymali skodę do kontroli
Funkcjonariusze szybko zlokalizowali wskazany pojazd i zatrzymali go do kontroli drogowej.
Za kierownicą siedział 39-letni mieszkaniec powiatu lubańskiego. Już pierwsze czynności potwierdziły przypuszczenia policjantów. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu.
W samochodzie były dwie małe dziewczynki
Najbardziej szokujące okazało się jednak to, że nietrzeźwy kierowca nie podróżował sam. W samochodzie przewoził swoje córki w wieku 9 i 11 lat.
Jak podkreślają policjanci, mężczyzna narażał nie tylko siebie i innych uczestników ruchu drogowego, ale przede wszystkim własne dzieci, za których bezpieczeństwo był odpowiedzialny.
Policja: To mogło skończyć się tragedią
Funkcjonariusze podkreślają, że decyzja o prowadzeniu samochodu w stanie nietrzeźwości mogła mieć tragiczne konsekwencje.
Nieodpowiedzialny ojciec stwarzał realne zagrożenie dla życia i zdrowia swoich córek oraz innych osób poruszających się drogą.
Samochód został odholowany, a dzieci trafiły pod opiekę rodziny
Policjanci natychmiast uniemożliwili mężczyźnie dalszą jazdę. Jego samochód został odholowany na parking. Dziewczynki przekazano pod opiekę rodziny, aby zapewnić im bezpieczeństwo.
39-latek odpowie teraz przed sądem.





