
Nocna akcja strażaków w Lubiance. Ogień błyskawicznie objął dach budynku gospodarczego. Właściciel i jego syn zdążyli wyprowadzić zwierzęta jeszcze przed przyjazdem służb.
Pożar wybuchł późnym wieczorem w Lubiance
Do pożaru doszło w sobotę, 31 października, po godz. 23.13 w miejscowości Lubianka.
Na miejsce skierowano siedem zastępów straży pożarnej z Człuchowa oraz jednostki OSP Przechlewo, Koczała i Rzeczenica.
Po przybyciu pierwszych zastępów strażacy zastali w pełni rozwinięty pożar konstrukcji dachowej budynku gospodarczego.
Właściciel z synem uratowali zwierzęta
Jeszcze przed przyjazdem strażaków właściciel budynku oraz jego syn zdołali wyprowadzić z obiektu znajdujące się tam zwierzęta.
W pobliżu płonącego budynku, w odległości około pięciu metrów, znajdowały się budynek mieszkalny oraz drugi budynek gospodarczy.
Mieszkańcy przebywali na zewnątrz. Na szczęście nikt nie wymagał natychmiastowej pomocy medycznej.
Strażacy bronili domu przed ogniem
Działania ratowników polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz podaniu prądów wody na płonącą konstrukcję dachu, a także zgromadzone na poddaszu siano i słomę.
Dodatkowo strażacy podali prąd wody w obronie znajdującego się w pobliżu budynku mieszkalnego, aby nie dopuścić do rozprzestrzenienia się ognia.
Właściciel i jego syn potrzebowali pomocy medycznej
W trakcie akcji gaśniczej właściciel budynku i jego syn źle się poczuli.
Na miejscu udzielono im pierwszej pomocy, a następnie wezwano zespół ratownictwa medycznego.
Po przebadaniu przez ratowników okazało się, że nie wymagają hospitalizacji.
Straty po pożarze są bardzo duże
Po opanowaniu ognia strażacy rozpoczęli rozbiórkę uszkodzonej konstrukcji dachowej.
Usuwano również tlące się siano i słomę z poddasza, które następnie przelewano wodą, aby wyeliminować ryzyko ponownego pojawienia się ognia.
Wstępnie straty po pożarze oszacowano na około 200 tys. zł.




