Sierżant Mariusz Jacenik ze świebodzińskiej drogówki mając wolne zatrzymał pijanego kierującego. 57-latek stanie wkrótce przed sądem. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 27 lipca. Sierżant Mariusz Jacenik zwrócił uwagę na jadący przed nim samochód osobowy, którego kierujący jechał zygzakiem. Policjant postanowił zareagować. Jadąc za pojazdem, dawał kierującemu sygnały świetlne do zatrzymania.
Gdy samochód zatrzymał się, policjant natychmiast podbiegł do niego i uniemożliwił kierującemu dalszą jazdę. Wyjął również kluczyki ze stacyjki. – Następnie powiadomił dyżurnego jednostki i do czasu przyjazdu umundurowanego patrolu pozostał na miejscu, dbając o to, aby kierujący nie uciekł – mówi aspirant Kinga Nowak z zespołu prasowego świebodzińskiej policji.
Przybyli na miejsce funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości 57-letniego kierującego. Ten wydmuchał 1,3 promila alkoholu. Mężczyzna stracił prawo jazdy, a za kierowanie po pijanemu stanie przed sądem. Grozi mu kara do 3 lat więzienia, wieloletni zakaz prowadzenia oraz wysoka grzywna.




