Zielonogórscy policjanci zatrzymali 44-latka, który zabrał portfel zostawiony przez klienta w aptece. Kilka godzin później zaskoczony otworzył drzwi mieszkania policjantom i usłyszał zarzuty.
Przywłaszczenie portfela w Zielonej Górze
Do zdarzenia doszło w piątek, 18 września, w jednej z aptek na terenie Zielonej Góry. Mężczyzna zabrał zostawiony na ladzie portfel wraz z jego zawartością. Znajdowały się w nim między innymi dowód osobisty i gotówka w kwocie 500 zł. Kiedy zorientował się, że nie ma portfela, wrócił do apteki. Niestety, portfela już nie było. Ktoś zabrał go z lady. Mężczyzna zawiadomił policję.
– Kryminalni po analizie zabezpieczonego monitoringu rozpoznali mężczyznę, którego wytypowali jako osobę mogącą mieć związek z przestępstwem – mówi mł. asp. Anna Baran z zespołu prasowego policji w Zielonej Górze. Jeszcze tego samego dnia policjanci pojechali do miejsca zamieszkania podejrzewanego mężczyzny.
Zielona Góra. Zabrał portfel z lady w aptece
Po wylegitymowaniu go potwierdzili, że jest to osoba, którą wcześniej rozpoznali na nagraniu z monitoringu apteki. Mężczyzna od razu na widok policji przyznał się do zabrania portfela. 44-latek usłyszał zarzut przywłaszczenia portfela oraz pieniędzy. Zdążył wydać przywłaszczone pieniądze. W portfelu został tylko dowód osobisty.
Znalezienie cudzej własności nie daje nam prawa do jej zatrzymania. Przywłaszczenie jest przestępstwem, za które grozi odpowiedzialność karna. W przypadku zauważenia zagubionej rzeczy, na przykład w sklepie, dobrze jest poinformować o tym obsługę i oddać ją odpowiednim służbom, aby mogła wrócić do osoby, która ją zgubiła.








