Do niepokojącego zdarzenia doszło w piątek, 6 listopada, w autobusie MZK linii 27 jadącym do Jarogniewic. Według relacji świadków konflikt pomiędzy pasażerką a kontrolerką biletów przerodził się w awanturę, do której miał włączyć się również kierowca autobusu.
Awantura miała zacząć się podczas kontroli biletów
Jak relacjonuje czytelniczka portalu poscigi.pl, do zdarzenia doszło w autobusie linii 27. Według jej relacji konflikt rozpoczął się na ul. Botanicznej podczas kontroli biletów. Awantura miała wybuchnąć pomiędzy pasażerką podróżującą bez ważnego biletu a kontrolerką.
Do zdarzenia miał włączyć się kierowca autobusu
Z relacji świadka wynika, że sytuacja z czasem stawała się coraz bardziej napięta. Jak twierdzi czytelniczka, do konfliktu miał włączyć się również kierowca autobusu. – Konflikt eskalował między kierowcę, pasażera oraz kontrolerkę. Pasażer został fizycznie zaatakowany przez te osoby po wulgarnym zwróceniu się do kontrolerki – relacjonuje świadek zdarzenia.
MZK ma odnieść się do sprawy
Na obecnym etapie są to relacje świadków zdarzenia. W poniedziałek redakcja zamierza zwrócić się do Miejskiego Zakładu Komunikacji o stanowisko w sprawie oraz wyjaśnienie przebiegu zdarzenia.
Pasażerowie zgłaszają zastrzeżenia
Jak przekazał jeden z pasażerów obecnych w autobusie, nie było to pierwsze zdarzenie, podczas którego kontrolerka miała zachowywać się w niewłaściwy sposób.
Okoliczności całego zajścia wymagają jednak wyjaśnienia przez przewoźnika oraz ewentualnego zweryfikowania z wykorzystaniem zapisów monitoringu.







