
Jeszcze niedawno w siatkach i piłkochwytach były duże dziury po aktach wandalizmu. Dziś boisko przy ul. Lisiej znów wygląda jak nowe. Po interwencji radnego Rafała Kaszy zniszczone elementy zostały wymienione.
Po dewastacji nie ma już śladu
Boisko przy ul. Lisiej w Zielonej Górze zyskało nowe siatki oraz piłkochwyty.
To efekt działań podjętych po zgłoszeniach dotyczących zniszczeń infrastruktury sportowej.
– Ta infrastruktura powstała z myślą o mieszkańcach, a przede wszystkim o naszych dzieciach i młodzieży. Ma im służyć, zachęcać do aktywności fizycznej, sportu i wspólnego spędzania czasu – mówi radny Rafał Kasza.
Siatki i piłkochwyty zostały zniszczone
Jak podkreśla radny, ogrodzenie oraz piłkochwyty zostały wcześniej zdewastowane.
W siatkach pojawiły się liczne rozdarcia i wycięte otwory, które ograniczały możliwość bezpiecznego korzystania z obiektu.
Po interwencji uszkodzone elementy zostały wymienione.
Radny apeluje do mieszkańców
Rafał Kasza zwraca uwagę, że o miejską infrastrukturę należy dbać wspólnie.
– Nie niszczmy tego, co zostało stworzone dla nas wszystkich. Dbajmy o boisko, plac zabaw i siłownię plenerową. To wspólna przestrzeń i wspólna odpowiedzialność – podkreśla radny.
Dodatkowe kosze i większa dbałość o porządek
Radny interweniował również w sprawie ustawienia dodatkowych koszy na śmieci oraz utrzymania porządku wokół boiska.
Jak zaznacza, zależy mu na tym, aby cały kompleks rekreacyjny, wraz z placem zabaw i siłownią plenerową, był zadbany i służył mieszkańcom przez wiele lat.
„Tworzyć to jedno, utrzymać to drugie”
Zdaniem Rafała Kaszy budowa nowych miejsc do rekreacji to dopiero początek.
Równie ważne jest późniejsze dbanie o ich stan i przeciwdziałanie aktom wandalizmu.
Mieszkańcy mogą już zobaczyć efekty przeprowadzonych prac i porównać wygląd obiektu przed oraz po naprawach.
To pokazuje, jak wiele udało się zmienić i dlaczego warto szanować wspólną przestrzeń.






