
Cała Polska śledzi informacje o stanie zdrowia policjantów, którzy zatrzymali sprawcę masakry w Krakowie. Wśród nich jest starszy posterunkowy Jakub Kulik, pochodzący z Bielska-Białej. Mimo ciężkich obrażeń lekarzom udało się wybudzić go ze śpiączki. Jego stan nadal określany jest jako ciężki, ale stabilny.
Stanęli naprzeciw uzbrojonego zamachowca
Podczas sobotniej strzelaniny na Rynku Głównym w Krakowie jako jedni z pierwszych interweniowali policjanci Jakub Kulik i Artur Morański. To oni podjęli bezpośrednią walkę z uzbrojonym napastnikiem, który chwilę wcześniej strzelał do przypadkowych osób.
Funkcjonariusze zostali postrzeleni podczas interwencji, jednak ich reakcja pozwoliła zatrzymać sprawcę i zapobiec kolejnym ofiarom.

Bohater z Bielska-Białej
Starszy posterunkowy Jakub Kulik pochodzi z Bielska-Białej. Wcześniej służył w wojsku i był związany z Ochotniczą Strażą Pożarną. Według publikowanych informacji przez lata angażował się w służbę na rzecz innych ludzi.
Został ciężko ranny
Podczas wymiany ognia policjant odniósł bardzo poważne obrażenia. Według informacji przekazywanych przez służby oraz media jego stan jest ciężki, jednak stabilny. Obaj ranni funkcjonariusze przeszli operacje i pozostają pod opieką lekarzy.
Cała Polska trzyma za niego kciuki
W całym kraju trwała akcja oddawania krwi dla rannego policjanta. W niedzielę policja wystosowała specjalny apel do krwiodawców, prosząc o pomoc dla Jakuba Kulika, który walczy o powrót do zdrowia. I bank został szybko zapełniony.
Postawa obu funkcjonariuszy spotkała się z ogromnym uznaniem. Premier Donald Tusk nazwał ich bohaterami, podkreślając, że swoim działaniem prawdopodobnie uratowali życie wielu ludzi.






