Katowiccy policjanci zatrzymali 38-latka podejrzanego o pięć kradzieży zuchwałych. Jego ofiarami były kobiety, którym zrywał z szyi złote łańcuszki, a następnie odjeżdżał z miejsca zdarzenia na rowerze. Mężczyzna usłyszał pięć zarzutów. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Pięć kradzieży złotych łańcuszków w Katowicach
Pierwsze dwa zdarzenia miały miejsce pod koniec sierpnia przy ulicach 1 Maja i Staszica. W odstępie zaledwie kilkunastu dni nieznany wówczas sprawca podchodził do seniorek i zrywał im z szyi złote łańcuszki.
We wrześniu i październiku doszło do kolejnych trzech podobnych kradzieży. Dwa zdarzenia ponownie odnotowano przy ulicy 1 Maja, a jedno przy ulicy Bohaterów Monte Cassino.
Sprawą zajęli się policjanci zwalczający przestępczość przeciwko mieniu z katowickiej komendy. Postępowanie prowadzono pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Katowice-Wschód.
Sprawca uciekał na rowerze. Wpadł przed lombardem
Śledczy analizowali między innymi nagrania z kamer monitoringu i gromadzili materiał dowodowy. Z ich ustaleń wynikało, że po dokonaniu kradzieży sprawca odjeżdżał z miejsca zdarzenia na rowerze.
Przełom nastąpił na początku października. Policjanci zatrzymali 38-latka przed jednym z katowickich lombardów. Mężczyzna miał tam zamiar sprzedać łańcuszek pochodzący z kradzieży.
Zebrane dowody pozwoliły powiązać go ze wszystkimi pięcioma zdarzeniami.
Pięć zarzutów i trzy miesiące tymczasowego aresztu
38-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Katowice-Wschód, gdzie usłyszał pięć zarzutów kradzieży zuchwałej. Według ustaleń śledczych miał uczynić sobie z popełniania przestępstw stałe źródło dochodu.
Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.
Za kradzież zuchwałą grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania przestępstw stałe źródło dochodu, kara może zostać zwiększona o połowę.






