
Mimo natychmiastowej pomocy weterynaryjnej nie udało się uratować skrajnie zaniedbanego psa odebranego podczas interwencji Straży Miejskiej w Zielonej Górze. Zwierzę było w stanie zagrażającym życiu i przez długi czas nie otrzymywało właściwej opieki.
Strażnicy zastali psa w stanie skrajnego wycieńczenia
To była jedna z najbardziej poruszających interwencji ostatnich miesięcy.
Strażnicy miejscy zostali wezwani do mieszkania, w którym miał przebywać zaniedbany pies. Na miejscu zastali skrajnie wychudzone zwierzę, które nie było w stanie samodzielnie utrzymać się na łapach.
Pies reagował bólem nawet na delikatny dotyk.
Zwierzę cierpiało i miało ataki drgawek
Stan psa wzbudził ogromny niepokój funkcjonariuszy.
– Występowały u niego również ataki drgawek. Jego stan wskazywał na poważne zagrożenie życia – informowała Straż Miejska.
Z ustaleń wynikało, że zwierzę miało 19 lat i od dłuższego czasu chorowało.
Ostatnia wizyta u weterynarza była w 2015 roku
Osoby przebywające w mieszkaniu przekazały strażnikom, że psu podawano Pyralginę.
Jednocześnie przyznały, że zwierzę od około tygodnia znajdowało się w bardzo złym stanie.
Kontrola dokumentacji wykazała, że ostatnia odnotowana wizyta weterynaryjna miała miejsce w 2015 roku.
Strażnicy odebrali psa mimo sprzeciwu domowników
Pomimo wyjaśnień dotyczących konieczności natychmiastowego leczenia domownicy nie chcieli oddać psa pod opiekę specjalistów.
Jeden z mężczyzn miał stwierdzić, że zwierzę należy zostawić w spokoju, aby mogło umrzeć w domu.
Strażnicy nie zgodzili się na takie rozwiązanie i interwencyjnie odebrali psa.
Schronisko walczyło o jego życie
Skrajnie wycieńczone zwierzę trafiło do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Zielonej Górze.
– Natychmiast wdrożyliśmy niezbędną pomoc i leczenie, niestety skala zaniedbań, z jakimi musiał się zmagać, okazała się zbyt duża. Po kilku godzinach piesek odszedł – przekazało schronisko.
Placówka podkreśla, że personel zrobił wszystko, aby uratować życie zwierzęcia.
– To smutne i trudne chwile. Wiemy, że zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy, by dać mu szansę. Niestety czasami pomoc przychodzi zbyt późno – przekazali pracownicy schroniska.
Sprawą zajmuje się policja
Okoliczności zaniedbania psa zostały przekazane policji.
Osoba odpowiedzialna za opiekę nad zwierzęciem musi liczyć się z możliwymi konsekwencjami prawnymi.
Służby apelują do mieszkańców, aby reagowali na przypadki znęcania się nad zwierzętami oraz ich zaniedbywania.







