
Dramatyczna interwencja zielonogórskich strażników miejskich. W jednym z mieszkań znaleźli skrajnie wycieńczonego psa, który nie był w stanie samodzielnie stać na łapach. Zwierzę cierpiało i wymagało natychmiastowej pomocy weterynaryjnej.
Strażnicy zastali psa w bardzo złym stanie
Interwencja dotyczyła zgłoszenia o niewłaściwych warunkach, w jakich przebywało zwierzę. Po wejściu do mieszkania funkcjonariusze zobaczyli skrajnie wychudzonego psa, który nie miał siły utrzymać się na nogach.
Jak informuje Straż Miejska w Zielonej Górze, zwierzę reagowało bólem nawet na delikatny dotyk.
Zwierzę cierpiało i miało drgawki
Stan psa wzbudził ogromny niepokój interweniujących funkcjonariuszy. – Występowały u niego również ataki drgawek. Jego stan wskazywał na poważne zagrożenie życia – poinformowała Straż Miejska. Z relacji obecnych na miejscu osób wynikało, że pies miał 19 lat i od dłuższego czasu chorował.
Ostatnia wizyta u weterynarza była ponad dekadę temu
Osoba przebywająca w mieszkaniu przekazała strażnikom, że zwierzęciu podawano Pyralginę. Jednocześnie przyznała, że pies od około tygodnia znajdował się w bardzo złym stanie. Kontrola książeczki zdrowia wykazała, że ostatni wpis dotyczący wizyty weterynaryjnej pochodził z 2015 roku.
Strażnicy nie zgodzili się zostawić psa bez pomocy
Pomimo wyjaśnień funkcjonariuszy dotyczących konieczności natychmiastowego leczenia, domownicy nie chcieli przewiezienia zwierzęcia do lecznicy.
Według strażników jeden z obecnych mężczyzn stwierdził, że pies powinien zostać pozostawiony w domu. Funkcjonariusze uznali jednak, że dalsze pozostawienie zwierzęcia bez pomocy mogłoby doprowadzić do jego śmierci.
Pies został odebrany i trafił pod opiekę specjalistów
W związku z bezpośrednim zagrożeniem życia i zdrowia psa strażnicy miejscy podjęli decyzję o interwencyjnym odebraniu zwierzęcia. Pies został przekazany pracownikom Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Zielonej Górze. Tam otrzymał pomoc oraz został poddany badaniom weterynaryjnym.
Na tym interwencja się nie zakończyła. Informacje dotyczące okoliczności zaniedbania zwierzęcia zostały przekazane policji, która będzie prowadzić dalsze czynności. Osoba odpowiedzialna za opiekę nad psem musi liczyć się z możliwymi konsekwencjami prawnymi.
Straż Miejska apeluje do mieszkańców, aby reagowali na przypadki zaniedbywania zwierząt i zgłaszali je odpowiednim służbom. – Reagujmy, bo zwierzęta same o pomoc nie poproszą – podkreślają strażnicy.







