Strona główna Wielkopolska Zadzwoniła i powiedziała, że w blokach są bomby. Użyła telefonu 77-letniej sąsiadki  
Samochody.pl - poscigi.pl

Zadzwoniła i powiedziała, że w blokach są bomby. Użyła telefonu 77-letniej sąsiadki  

Telefon na numer alarmowy 112 i informacja o bombie w dwóch blokach uruchomiły działania wielu policjantów. Duża akcja, ale na szczęście nie było zagrożenia. Policjanci szybko ustalili, kto stoi za fałszywym alarmem. 34-letnia mieszkanka osiedla została zatrzymana. Kobieta próbowała dodatkowo zmylić służby, korzystając z telefonu pożyczonego od 77-letniej seniorki.

W niedzielę, 13 września, w godzinach popołudniowych, na numer alarmowy 112 zadzwoniła kobieta. Przekazała, że w dwóch przylegających do siebie blokach na os. Bolesława Chrobrego w Poznaniu zostały podłożone ładunki wybuchowe. Informacja o możliwym zagrożeniu została potraktowana przez policjantów bardzo poważnie. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy, policyjnych pirotechników oraz przewodników z psami służbowymi. Ruszyła duża akcja policji.

Policjanci dokładnie sprawdzili wskazany rejon i oba budynki. Ich działania nie potwierdziły jednak, aby znajdował się tam jakikolwiek ładunek wybuchowy. Nie było również ewakuacji mieszkańców.

Poznań. Bomby w blokach

Jednocześnie policjanci rozpoczęli działania mające na celu ustalenie osoby odpowiedzialnej za przekazanie nieprawdziwej informacji. Śledczy analizowali zgromadzone materiały, a policjanci pionu kryminalnego prowadzili czynności operacyjne oraz przesłuchiwali świadków. Jeszcze tego samego dnia policjanci wytypowali osobę podejrzewaną o wywołanie fałszywego alarmu i ją zatrzymali. Okazała się nią 34-letnia mieszkanka osiedla Bolesława Chrobrego.

Wstępne ustalenia śledczych wskazują, że kobieta, decydując się na telefon na numer alarmowy, posłużyła się telefonem komórkowym pożyczonym od 77-letniej seniorki, która jest jej sąsiadką. W ten sposób chciała zmylić policjantów i utrudnić ustalenie, kto faktycznie stoi za wywołaniem fałszywego alarmu. Plan jednak nie zadziałał.

Kobieta trafiła do policyjnego aresztu. Przyznała się do popełnienia przestępstwa. W prokuraturze 34-latka usłyszała zarzut wywołania fałszywego alarmu, czym spowodowała niepotrzebną reakcję służb. Za popełnione przestępstwo grozi jej kara do 8 lat więzienia.

Policjanci przypominają, że każdy sygnał dotyczący zagrożenia życia, zdrowia lub mienia traktowany jest poważnie i wymaga odpowiedniej reakcji służb. Osoby, które dla żartu, złośliwości czy próby wywołania zamieszania informują o nieistniejącym zagrożeniu, muszą liczyć się z poważnymi konsekwencjami prawnymi. Fałszywy alarm to nie żart – angażuje siły i środki służb, które w tym samym czasie mogą być potrzebne osobom rzeczywiście znajdującym się w niebezpieczeństwie.

Materiały od czytelników

Nagrałeś coś na trasie?
Daj nam znać.

Zdjęcie kolizji, wypadku albo ciekawy temat — Twój materiał może trafić na portal. Twórz z nami poscigi.pl.

01
NagrywaszWideo, zdjęcie kolizji lub wypadku
02
03
PublikujemyTworzysz z nami portal poscigi.pl
Toyota Zielona Góra - poscigi.pl