36-letni mieszkaniec gminy Pleszew ukradł ze sklepu perfumy warte 320 złotych. Gdy pracownik ochrony ruszył za nim i próbował odzyskać towar, mężczyzna miał użyć wobec niego przemocy i grozić mu pozbawieniem życia. Chwilę później został zatrzymany przez policjantów w bezpośrednim pościgu.
Do zdarzenia doszło 18 września przed godziną 15 na ulicy Rynek w Pleszewie. Dyżurny miejscowej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące kradzieży w jednym ze sklepów drogeryjnych. Z ustaleń policjantów wynika, że 36-letni mieszkaniec gminy Pleszew zabrał z półki perfumy o wartości 320 złotych, po czym wyszedł ze sklepu.
W ślad za nim ruszył pracownik ochrony. Mężczyzna został ujęty, a ochroniarz zażądał zwrotu skradzionego towaru. Wtedy sytuacja miała przybrać bardziej agresywny obrót. 36-latek użył wobec pracownika siły fizycznej, a także kierował pod jego adresem groźby pozbawienia życia i zdrowia.
Ochroniarz zdołał odzyskać perfumy, jednak sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia. O wszystkim powiadomiono policję. Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. Został zatrzymany na jednej z ulic Pleszewa w bezpośrednim pościgu. 36-latek był już wcześniej notowany za przestępstwa przeciwko osobie. W sobotę, 19 września, usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej. Prokurator Rejonowy w Pleszewie zastosował wobec podejrzanego dozór policyjny. Za kradzież rozbójniczą grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.





